To było wydarzenie! W sobotę odbył się ślub jednej z ulubionych par Hollywood. Po 3 latach znajomości Natalie Portman i Benjamin Millepied wypowiedzieli sakramentalne "tak" w prywatnej posiadłości w Big Sur w Kalifornii. Ze względu na pochodzenie młodej pary - Benjamin jest Francuzem, a Natalie Żydówką - na ich weselu można było spodziewać się ciekawego kulturowego miksu. I tak rzeczywiście było (zdjęcia ze ślubu można obejrzeć tutaj ).
Jak możemy przeczytać na portalu People.com , uroczystość odzwierciedlała nie tylko żydowskie korzenie Natalie i francuskie pochodzenie Benjamina, ale także ich styl życia i światopogląd. Para znana jest z troski o środowisko, dlatego zamiast kwiatów specjalnie przywożonych na zamówienie wybrała występującą naturalnie w okolicy Big Sur roślinność. Ponadto nowożeńcy zdecydowali się na dość niecodzienne, jak na tego typu imprezy, menu: wszystkie dania były podporządkowane wegańskiej diecie aktorki.
Ekstrawagancji nie było już w ubiorze pary młodej. Natalie Portman wybrała na tę wyjątkową okazję tradycyjną białą suknię z jej ulubionego domu Rodarte (ten sam dom mody przygotował dla niej przepiękną fioletową suknię, w której prawie dwa lata temu odebrała swojego pierwszego Oscara). Do sukni aktorka dobrała koronę z białych dzikich kwiatów. Benjamin Millepied także postawił na klasyczny styl i tego dnia przywdział ciemnogranatowy smoking.
Cała ceremonia, która odbyła się na wznoszącym się nad oceanem urwiskiem, trwała 45 minut i została zorganizowana przez znanych w Los Angeles konsultantów ślubnych Yifata Orena i Stefanie Cove. Jak na żydowski ślub przystało, para przysięgła sobie miłość i wierność pod utrzymaną w rustykalnym stylu chupą (jest to tradycyjny żydowski baldachim, pod którym zawierany jest związek małżeński). Nowożeńców przez cały czas otaczała rodzina, w tym roczny synek Aleph, oraz przyjaciele, wśród których znalazł się m.in. Macaulay Culkin . Podczas wypowiadania przysięgi para owinięta była talitem (chustą nakładaną przez żydów na głowę lub ramiona podczas modlitwy). Aby tradycji stało się zadość, pan młody zakończył ceremonię rozgniatając kieliszek wśród okrzyków "Mazel Tov!", co po hebrajsku oznacza "szczęście".
Przez cały wieczór goście bawili się przy muzyce klezmerów - żydowskich muzykantów weselnych. Po odtańczeniu tradycyjnego tańca ludowego, czyli hory, Natalie Portman i Benjamin Millepied zostali uniesieni na krzesłach w górę. Wśród natłoku tradycji żydowskiej nie zabrakło francuskich akcentów. Para zrezygnowała z weselnego tortu na cześć makaroników, wywodzących się z Francji i Włoch ciasteczek z białek jaj i mielonych migdałów. Goście - było ich około 100 - rozeszli się do domów po 2 w nocy, a na drogę w prezencie od nowożeńców otrzymali paczuszki z napisem "Merci!" ("Dziękujemy!") zawierające nasiona dzikich kwiatów.
Trzeba przyznać, że młoda para popisała się wyobraźnią. Uroczystość z pewnością zapadła głęboko nie tylko w ich pamięci.
Alex
Miało być odkupienie, wyszła męcząca telenowela. Drugi odcinek podcastu Chajzerów mnie przerósł
"Adam i Ewa" to telenowela bez hamulców. Niektóre sceny mnie zszokowały
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Ed Sheeran nie chciał śpiewać z ukraińskim żołnierzem? Aż trudno uwierzyć, co powiedział
Matka ofiary Christy Pike o nieudanej egzekucji. "Gdybym mogła, pocięłabym ją". Dalej równie mocne słowa
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"
Turnau zabrała głos po premierze "Lalki". Takimi słowami zwróciła się do Kondrata
Miała dusić 12-letniego syna. Wstrząsające oskarżenia byłego męża Halle Berry
Doda po wizytcie w Senacie uderza w Ministerstwo Rolnictwa. "Nie godzę się na to"