Matka Michaela Jacksona, Katherine, została zgłoszona na policję jako osoba zaginiona. Seniorka rodu Jacksonów po śmierci syna zajmuje się opieką nad jego dziećmi. Jermaine Jackson, brat zmarłego króla popu, poinformował dzisiaj funkcjonariuszy w Los Angeles, że od 15 lipca nikt z rodziny nie widział Katherine. Nie można się też z nią skontaktować w żaden sposób.
Tydzień temu Katherine Jackson udała się na koncert reaktywowanej grupy Jackson Brothers do stanu Nowy Meksyk. Miała zostawić wnuki - Paris, Prince'a i Blanketa - pod opieką niani tylko na jeden dzień. Dzieci piosenkarza po śmierci ojca bardzo zżyły się z babcią, która sprawuje nad nimi prawną opiekę.
Nigdy nie opuszczała ich na dłużej niż 24 godziny - powiedział Jermaine Jackson.
Starsza pani nie wróciła jednak do domu po odbywającym się w Albuquerque koncercie.
Katherine Jackson ma 82 lata. Nie cierpi na żadne poważne schorzenia, jednak jak łatwo się domyślić, nie jest już okazem zdrowia.
Jest zdrowa, ale z racji wieku może nie poradzić sobie sama w mieście. - stwierdził jej syn, Jermaine Jackson.
Wnuki Katherine podobno odchodzą od zmysłów. Babcia nigdy nie zostawiała ich na długo. Nagle zniknęła bez słowa na cały tydzień... Do tego 15-letni Prince, 14-letnia Paris i 10-letni Blanket raczej źle znoszą towarzystwo niani.
Mamy nadzieję, że pani Katherine wkrótce odnajdzie się cała i zdrowa. Dzieci Jacksona przeżyły już wystarczająco dużo tragedii.
tommy
Nawrocka w bieli na uroczystej mszy z okazji 3 maja. Ekspertka: To dodatek nieprzypadkowy
Eksperci przeanalizowali występ Dody w Krakowie. "Hymn jest mazurkiem, wykonała go..."
Partnerka Litewki ze wzruszającym wpisem. Opublikowała to kilka dni po pogrzebie
Czterolatek odpadł z "Mam talent!". Jego mama zdradziła, co wydarzyło się po show. "Zbulwersowało mnie to"
Dereszowska złożyła córce życzenia na urodziny. Tak dziś wygląda 18-letnia Lena
Wygląda jak z drogiego butiku, a to Sinsay - z dobrym składem na lato są też w Reserved
"Mocna i prawdziwa". Damięcka z grafikami z okazji Święta Konstytucji 3 Maja
Zillmann zwróciła się do Tuska. Krótko i na temat
Siedmiolatka weszła na scenę "Mam talent!". Jury zbierało szczęki z podłogi. "To kosztowało 300 tys. zł"