Kasia Tusk coraz więcej znaczy w polskim Internecie. A może nawet w polskiej kulturze! Publikowane przez nią zdjęcia i notki stają się inspiracją dla artystów... Przed chwilą na fanpage'u "Make life easier" pojawił się interesujący wpis. Zafrapowani zarówno podpisem, jak i ilustracją, postanowiliśmy przyjrzeć się "Lady Kate" (co chyba ma być odniesieniem do "Lady Di").
Dlaczego komentarze internautów mają tak różny wydźwięk? Cóż, zobaczcie sami:
Niejaka Katarzyna Sadło oferuje na swojej stronie obrazy inspirowane wizerunkiem Kasi Tusk. Chcielibyście mieć jeden z nich na ścianie? Wystarczy wyłożyć 550 złotych. Jak wnioskujemy z wpisu na fanpage'u strony Kasi, ona sama wspiera inicjatywę całym sercem. Trudno jej się dziwić. W końcu malarka (?) tak tłumaczy swój zamysł artystyczny:
Ostatnio odwiedziłam bloga www.makelifeeasier.pl - pisze Katarzyna Sadło. - Wśród modowych stylizacji Kasi Tusk znalazłam sporo interesujących inspiracji graficznych dla siebie. Oto pierwsza próbka. (...) Zdjęcia na blogu są bardzo ładne, jest tam sporo klasycznych i eleganckich kobiecych stylizacji.. Dla mnie i moich kobiecych projektów, źródło idealne :)
Myślicie, że podobizny Kasi będą się dobrze sprzedawać? Autorka określiła je mianem "pop artu", ale do Andy'ego Warhola to chyba jeszcze trochę brakuje. A Kasi do "Lady Di" z pewnością brakuje jeszcze więcej.
tommy
Lewandowska zachwyciła w Nowym Jorku w kreacji od Butrym. Słynne WAGs zareagowały
Nagranie z kłócącym się na ulicy Gortatem obiegło sieć. Wydał oświadczenie
Miała sondę karmiącą, brała leki zwiotczające, wypadły jej zęby. Uciekła od matki, zlecając jej zabójstwo
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Śledczy odkryli niepokojące SMS-y
Jego wypowiedź wywołała burzę. Bralczyk znów podjął temat "zdychania" zwierząt
Gorzka pigułka dla Brada Pitta. Syn zrezygnował z jego nazwiska
Co daje jej USA, czego nie ma w Polsce? Jędrzejczyk wspomina o inwestycjach
Książulo dał "Muala" Magdzie Gessler. Odpowiedziała. I to jak
Zrzuciła ubrania do reklamy i wybuchła awantura. "Policzek dla każdej kobiety". Sydney Sweeney odpowiada