Wygląda na to, że Amy Winehouse nie zostaną jednak postawione żadne zarzuty w związku ze sławetnym nagraniem wideo, na którym gwiazda pali crack. Nagranie ujrzało światło dzienne w w styczniu, a w zeszłym tygodniu Amy sama oddała się w ręce policji. Artystka została zwolniona za kaucją kilka godzin później, a ewentualne zarzuty miały być jej postawione w ciągu miesiąca.
Wczoraj prokuratura podjęła decyzję, że nie zamierza podejmować dalszych działań w związku ze sprawą Amy i nie będzie też żadnego aktu oskarżenia przeciw niej.
Dobrą nowinę potwierdziła rzeczniczka prasowa gwiazdy:
Amy bardzo cieszy się, że może spokojnie żyć dalej. Z niecierpliwością oczekuje powrotu na scenę z serią festiwalowych koncertów tego lata.
Zatrzymanie Amy było podobno częścią większej sprawy, która prowadzona jest przez policję londyńską w związku z nadużywaniem przez gwiazdy narkotyków. Cóż, tym razem się jej upiekło...
MK
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Ten występ wywołał poruszenie wśród widzów "The Voice Senior". Komentarze mówią same za siebie
Rynkowski nagle zszedł ze sceny w trakcie koncertu. Organizator: Jest pod naszą opieką
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Gawryluk ujawniła nieznane informacje nt. stanu zdrowia Hołowni. "Przeżywał kryzys"
Tragedia w rodzinie Snoop Dogga. Nie żyje jego wnuczka. Miała dziesięć miesięcy
Rynkowski nieoczekiwanie przerwał koncert. Menedżer wyjaśnia, co się stało