Alicja Bachleda-Curuś to jedna z nielicznych polskich aktorek, której udało się zagrać w kilku amerykańskich produkcjach. Ostatnio wystąpiła nawet w jednym obrazie z Colinem Farrellem, co jeszcze bardziej podniosło jej prestiż.
Jak podaje "SE", w ubiegłym roku aktorka mogła liczyć na kontrakty reklamowe rzędu 400 tysięcy złotych. Była wtedy dopiero jedną z wielu aktorek, która próbuje swoich sił w Hollywood. Alicji się udało, dlatego jej cena zaledwie w ciągu kilku miesięcy wzrosła prawie o 300 tysięcy złotych!
Według "SE" Alicja Bachleda-Curuś może dostać teraz za kampanię reklamową nawet 700 tysięcy złotych. To wciąż mniej niż otrzymuje Doda czy Kinga Rusin, ale jednak Alicja częściej widywana jest w Hollywood niż w Polsce. Doda z chęcią by się z nią zamieniła, w końcu piosenkarka zawsze marzyła o międzynarodowej karierze...
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła