Piotr Kupicha to przykładny ojciec. Mimo licznych koncertów i prób, potrafi znaleźć czas dla rodziny. Wczoraj sam chwycił ogromny wiklinowy kosz z rzeczami żony i taszczył go do samochodu. Wraz z 5-letnim synkiem Pawłem zabrał do domu Agatę i małego Adasia. Oto szczegółowy opis wydarzenia, który pojawił się w dzisiejszym "Fakcie":
Piotr podjechał pod szpital o godz. 16.30, z uśmiechem na twarzy wszedł do środka i spędził tam godzinę. Następnie całą rodziną wsiedli do samochodu i pojechali. Pawełek nie mógł się już doczekać, kiedy zobaczy swojego nowego braciszka. Dzielnie pomagał tacie nieść nosidełko, w którym znajdował się najmłodszy członek rodziny. - pisze "Fakt".
Życzymy wszystkiego dobrego!
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Paskowy TVN zażartował ze zdjęcia polityka. "Polska 2050 ma nową szefową, Hołownia..."
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Hołownia ogłasza na Instagramie: Dojrzałem do poważnej decyzji. Jego wpis wywołał sporo emocji
Sara James pojawiła się na studniówce w blondzie. Lawina komentarzy