Wałęsówna znów ostro imprezuje

W ciągu ostatniego roku straciła świetną figurę, ale zapału do zabawy i słabości do alkoholu już nie...
super ekspress 5 września 2007
super ekspress 5 września 2007

Maria Wiktoria Wałęsa jeszcze przed wakacjami przekonywała na łamach jednego z tygodników, że kończy z klubami, imprezami i idzie do pracy. Prezydentówna zatrudniła się w jeden z warszawskich firm PR i przestała bywać na salonach. Podobno wieczorami zamiast buszować ze swoją przyjaciółką Edytą Herbuś po klubach, siedziała w domu i czytała książki.

"Super Express" z przykrością stwierdził, że Marysia nie przypomina już ten szczupłej i wysportowanej dziewczyny, która tak pięknie prezentowała się na parkiecie w "Tańcu z gwiazdami". W trakcie programu jeden z fotoreporterów zrobił jej zdjęcie jak w środku nocy, pijana, z kluczami na brzuchu leży w taksówce. Ta fotografie trafiła na pierwszą stronę "Super Expressu" i przyniosła jej złą sławę. Z kolei fotograf z "Faktu" zrobił jej zdjęcie jak namiętnie całuje się z nieznajomym w klubie.

Od tamtego czasu minął rok i wygląda, że Marysia się nie zmieniła. W Sopocie razem z Edytą Herbuś udowodniły, że potrafią się bawić do upadłego.

"Super Express" opisał nocne przygody Marysi.

Gdy po trzeciej w nocy z potarganymi włosami i przymrużonymi oczami wychodziła z klubu, trudno było uwierzyć, że to córka byłego prezydenta.

Edyta i Marysia były podobno tak wyczerpane, że musiały wspierać się na ramionach przyjaciół, którzy bawili się z nimi w klubie. Po chwili cała czwórka wsiadła do taksówki i odjechała w stronę hotelu. A niech dziewczyna korzysta z życia. To, że jest córką byłego prezydenta nie znaczy, że nie prawa do imprez.

Więcej o: