Coraz więcej Wałęsówny

Maria Wiktoria Wałęsa od momentu odpadnięcia z "Tańca z gwiazdami" tyje w oczach. Córka byłego prezydenta zmieniła się niestety nie do poznania.
Maria Wałęsa (Dominik Sadowski/Agencja Wyborcza.pl)

W ubiegłym roku, gdy Marysia brała udział w 4. edycji popularnego programu, była szczuplutką brunetką. Ciężkie treningi powodowały, że Wałęsówna chudła coraz bardziej. Niestety, w piątym odcinku "Tańca z gwiazdami" widzom nie spodobał się jej jive i córka byłego prezydenta musiała pożegnać się z programem.

Po przygodzie z telewizją Marysia postanowiła, że rzuci pracę w biurze taty i przeprowadzi się na stałe do Warszawy. W stolicy miała realizować swoje plany i marzenia, ale zamiast tego nie robi nic, tylko - jak donosi "Fakt" - leniuchuje i tyje. Gazeta zmartwiona sylwetką Marysi proponuje jej, aby zapisała się na jakiś aerobik czy pilaste:

W Warszawie, gdzie zakotwiczyła na dobre, nie brak renomowanych klubów fitness, gdzie pod okiem wykwalifikowanego i przystojnego instruktora w mig odzyskałaby dawną sylwetkę.

Zamiast na fitness, Marysia mogłaby zapisać się na zajęcia do szkoły tańca swojej przyjaciółki, Edyty Herbuś. Po znajomości na pewno dostałaby zniżkę i przystojnego instruktora. Pamiętamy też, że Carmen Electra miała sposób na bycie seksowną i robiła w związku z tym bardzo ciekawe ćwiczenia ruchowe, które wysmuklały sylwetkę. Może to też sposób dla Marii Wałęsy.

Więcej o: