"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia opowiedziała o przebiegu ciąży: Środek nocy, silne krwawienie, szpital

Oliwia Ciesiółka z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" postanowiła podzielić się trudną historią. Zrobiła to z powodu sytuacji kobiet w kraju.

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dopuszczenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracającego upośledzenia płodu jest niezgodne z Konstytucją RP. Polki i Polacy wyszli na ulice miast, by wyrazić swój sprzeciw wobec kontrowersyjnej decyzji. O swoim wsparciu dla kobiet głośno mówiły między innymi Beata Kozidrak, Kasia Tusk, a nawet Miley Cyrus. Teraz zrobiła to uczestniczka programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia opowiedziała o przebiegu swojej ciąży.

Zobacz wideo Tak wyglądały pierwsze chwile synka Oliwi i Łukasza na świecie

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia miała problemy w czasie ciąży

Oliwia i Łukasz są jedną z tych par, które szczęśliwie rozwijają swoją relację po zakończeniu programu. Niedawno na świecie pojawił się ich pierwszy syn, a szczęśliwi rodzice chętnie chwalą się jego zdjęciami w mediach społecznościowych. Teraz Oliwia postanowiła podzielić się nieco mniej radosną historią. Chodzi o jej ciążę, która przez chwilę była zagrożona.

To nie jest wypowiedz popierająca lub nie popierająca kogokolwiek. Czwartkowe orzeczenie TK wywołało ogromną burzę w społeczeństwie. Wypowiadam się na ten temat, bo uważam, że każde ludzkie życie jest wyjątkowe i szczególne. Poza tym niedawno sama zostałam mamą. Moja ciąża nie była tak pięknym czasem, jaki opisuje się w ckliwych historyjkach o macierzyństwie. Mój organizm się zbuntował.
 

Oliwia zdradziła, że pewnej nocy musiała pojechać do szpitala z powodu silnego krwawienia.

Od początku wytwarzał za mało hormonu, który jest niezbędny do prawidłowego przebiegu ciąży. Środek nocy, silne krwawienie, szpital i oczekiwanie na wyniki badań w ogromnym stresie. Dzięki lekom udało się tą ciążę utrzymać. Do samego rozwiązania bałam się o to, czy uda mi się donosić ciążę i czy dziecko będzie zdrowe. Tylko ja i Łukasz wiemy, ile strachu i łez nas to wszystko kosztowało. Nie da się tego wyprzeć z pamięci. Po tamtej nocy marzyłam tylko o jednym. Żebym mogła już przytulić nasze dziecko. Jesteśmy szczęśliwcami. Urodziłam silnego zdrowego syna. Wielu ludzi nie ma takiego szczęścia...

Na koniec wpisu dodała tylko, że każdy powinien móc działać zgodnie z własnym sumieniem. Poruszyła Was wypowiedź Oliwii?