Wielkimi krokami zbliża się 60 Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Po opublikowaniu listy piosenek, które wezmą udział w tegorocznych "Premierach" zrobiło się gorąco. Wśród zakwalifikowanych utworów jest utwór Iwaneczko "Miłość". Internauci zaczęli odczytywać piosenkę jako wsparcie dla osób LGBT+. Postanowiliśmy spytać wokalistę, czy takie przesłanie kryje się za jego festiwalową propozycją.
Krzysztof Iwaneczko na opolskim festiwalu wystąpił już w konkursie Debiutów w 2018 roku z utworem "Tonę". Ma już też na koncie dwa solowe albumy: "Jestem." (2019) i "Origami" (2020). Jednak to jego tegoroczna piosenka może sporo namieszać na festiwalowej scenie. W tekście utworu "Miłość" pada stwierdzenie, że "nikt nam nie zabroni miłości". Za tekst piosenki odpowiada sam wokalista oraz Daniel Moszczyński. Za scenariuszem i reżyserią teledysku stoi natomiast Julia Kamińska, która od dawna jest znana z tego, że wspiera osoby LGBT+. Dodatkowo piosenka miała swoją premierę w dniu rozpoczęcia Pride Month. Wśród komentarzy pod teledyskiem pojawiły się głosy internautów, że utwór może być dla niektórych kontrowersyjny.
Chcą ukraść miłość i to w biały dzień. Na własność trzymać w rękach gnieść. Wiążą ją siłą jakby miała zbiec. Ona nie walczy tylko jest. Nikt nam nie zabroni miłości. Nie zabroni miłości. Nie zabroni nam. Nikt nam nie zabroni miłości. Nie zabroni nam kochać się - śpiewa Krzysztof Iwaneczko w piosence "Miłość".
Przypomnijmy, że artyści, którzy jawnie deklarowali swoje poparcie dla LGBT+ nie mieli w ostatnich latach łatwo w TVP. Głośno w wywiadach mówili o tym m.in. Michał Szpak i Andrzej Piaseczny. Dużo mówiło się też o zakrywaniu tęczowych symboli. Postanowiliśmy skontaktować się z Krzysztofem Iwaneczko i spytać go o faktyczne przesłanie jego piosenki. Odpowiedział dość dyplomatycznie.
Scenariusz do teledysku autorstwa Julii Kamińskiej został wybrany spośród innych scenariuszy, do których mieliśmy dostęp. Wybór był podyktowany przede wszystkim wspaniałym wyczuciem tematu piosenki, lekkością przekazu, pewną prostotą, ale także delikatnością, którą Julia tchnęła w klip. Jako twórca nie śmiałbym narzucać nikomu sposobu interpretacji - skoro nikt, to nikt nam nie zabroni miłości. Niezależnie od poglądów, upodobań - każdemu wolno kochać, po prostu - powiedział Krzysztof Iwaneczko w rozmowie z Plotkiem.
Dodajmy, że w tegorocznym konkursie "Premier" zmierzy się ze sobą dziesiątka artystów. Oprócz Iwaneczko wystapią także: Gromee i Sara Chmiel, Seiber, Rafał Brzozowski, Anastazja Maciąg, Tulia i Halina Mlynkova, Ania Sokołowska, Dominik Dudek, Łukasz Drapała oraz Mezo i Liber. Nazwiska osób z komisji konkursowej, kwalifikującej do "Premier" nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości. Laureatów poznamy w sobotę, 10 czerwca. Jedną z nagród przyznają widzowie w głosowaniu SMS. Drugą jury, na które będą składać się przedstawiciele ośrodków regionalnych TVP. Punkty jurorów zostaną przekazane podczas koncertu w skali: sześć punktów dla najlepszej piosenki, później kolejno cztery, trzy, dwa i jeden punkt. Koncert poprowadzą Mateusz Szymkowiak i Tomasz Kammel.
Kaczorowska zamieszkała z Rogacewiczem w nowym domu. Teraz chwali się łazienką
Wielkie emocje po odcinku "The Voice Senior". Lawina komentarzy
To w nim była zakochana Lewandowska, zanim poznała Roberta. Wiadomo, czym się zajmuje
Korcz wytyka dojrzałym kobietom, że mają "brzydkie i pomarszczone" ciała. Powinna posłuchać Dymnej
Nowe informacje o aferze u Beckhamów. Do akcji wkroczyli urzędnicy
Wolny rozsierdzony słowami Pajączkowskiej. Nie przebierał w słowach. Odpowiedziała i się zaczęło
Wiśniewska przerwała ciszę ws. kryzysu w małżeństwie. "Nie umiem udawać"
Tego nie wiedzieliście o Benie Afflecku. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Zmarł Krzysztof Chiliński. Członek popularnego zespołu disco polo miał 50 lat