Karolina Pajączkowska postanowiła kontrowersyjnie skomentować w X walkę Jana Śpiewaka z Mikołajem Spólnym, która odbyła się na gali Prime MMA. "Zawsze te bezimienne trolle (...) okazują się incelami z wyglądem, jakby mieli dodatkowy chromosom" – napisała zirytowana. Głos postanowił zabrać Tomasz Wolny, który od lat wspiera osoby z zespołem Downa. Pomiędzy dziennikarzami wywiązała się gorąca dyskusja.
Tomasz Wolny opublikował wpis na Facebooku, nie kryjąc irytacji oburzającymi słowami Pajączkowskiej. "Nie wierzę, że wciąż trzeba to komuś uświadamiać… Kilka dni temu na portalu społecznościowym X jedna z dziennikarek (!) napisała o internetowych trollach i hejterach. (...) Serio?! Ten "dodatkowy chromosom" to oczywiście trisomia 21, a więc zespół Downa" - napisał już na wstępie dziennikarz. "Wystarczy minimum empatii, żeby wiedzieć, że takie słowa przede wszystkim ranią i obrażają tych, którzy zasługują na najwyższy szacunek - ich rodziców i opiekunów. Wystarczy znać kogokolwiek z dodatkowym chromosomem, żeby wiedzieć, że tak naprawdę ten 21 powinien się nazywać Chromosomem Miłości" - czytamy dalej w poście.
Wreszcie wystarczy minimum rozumu, by wiedzieć, że taki tekst świadczy wyłącznie o autorze/autorce
- dodał. Nawiązał również do słów Pajączkowskiej, która napisała, że nie chciała urazić "chorych osób". "Warto zapamiętać jeszcze jeden fakt: Zespół Downa to nie jest choroba. Pisałem o tym, kiedy osoby z Zespołem Downa obrażał Kuba Wojewódzki i będę to robił za każdym razem, do skutku i bez brania jeńców. Bo jedyne co można brać to przykład" - grzmiał Wolny w swoim wpisie.
Dziennikarka nie pozostała bierna. Postanowiła odpowiedzieć prowadzącemu "halo tu polsat". Stwierdziła na InstaStories, że działa on na zlecenie Krzysztofa Stanowskiego. "Hejt jest narzędziem medium, w którym pracujesz. Twój szef od lat wyzywa ludzi od 'upośledzonych debili'. Moja odpowiedź była do hejtera, który obrażał osoby chore od lat. Wtedy siedziałeś cicho i się nie ekscytowałeś. Dzisiaj piszesz to, co piszesz, bo musisz" - stwierdziła Pajączkowska.
Tomasz Wolny zdecydował się odpowiedzieć na słowa koleżanki po fachu. Zaznaczył, że każdy może popełniać błędy. Podkreślił, że znają się nie od dziś, a ona tylko niepotrzebnie brnie w tę sprawę. Pajączkowska postanowiła odpisać, zaznaczając już na wstępie, że wcale się nie znają, gdyż w takim przypadku, znajomy by się z nią skontaktował, dzwoniąc. "Przeprosiłam – 'za mało', trzeba cię zlinczować! Gdy mi się działa krzywda w TVP, to Tomek siedział cichutko i milczał. (…) Dzisiaj mógł zabłysnąć i wybić się (oczywiście przy okazji powiedzieć, jak to on pomaga) nagle krzyczy" - stwierdziła.
Kaczorowska zamieszkała z Rogacewiczem w nowym domu. Teraz chwali się łazienką
To w nim była zakochana Lewandowska, zanim poznała Roberta. Wiadomo, czym się zajmuje
Nie żyje żona polskiego mistrza boksu. Była w siódmym miesiącu ciąży
Nowe informacje o aferze u Beckhamów. Do akcji wkroczyli urzędnicy
Marczuk zabrała córkę przed kamery. Tak zachowywała się mała Ania
Korcz wytyka dojrzałym kobietom, że mają "brzydkie i pomarszczone" ciała. Powinna posłuchać Dymnej
Zmarł Krzysztof Chiliński. Członek popularnego zespołu disco polo miał 50 lat
Wolny rozsierdzony słowami Pajączkowskiej. Nie przebierał w słowach. Odpowiedziała i się zaczęło
Nawrocka ma konkretne wymagania do swoich kreacji. Stylistka zdradza kulisy współpracy