"Pan Lotto" wziął drugi ślub po 70. roku życia. Ukochana postawiła mu ultimatum

Pamiętacie jeszcze Ryszarda Rembiszewskiego? Słynny "Pan Lotto" po raz drugi stanął na ślubnym kobiercu, gdy miał ponad 70 lat. Żona postawiła sprawę jasno.
'Pan Lotto' wziął drugi ślub po 70-tce. Ukochana postawiła mu ultimatum
fot. KAPIF

Ryszard Rembiszewski, czyli słynny "Pan Lotto", przez lata był jednym z ulubieńców telewidzów. Początkowo dał się poznać szerszej publiczności dzięki programowi "Koncert Życzeń", jednak to dopiero praca dla Totalizatora Sportowego przyniosła mu popularność. W latach 1983-2008 widzowie mogli oglądać go jako gospodarza Studia Lotto i szybko zyskał ich ogromną sympatię. Z czasem dołączył do zespołu "Pogodnej prognozy kultury", a w marcu 2014 roku objął rolę oficjalnego ambasadora marki Lottoland. Niedługo później prezenter wyjechał za granicę, gdzie dziś układa swoje życie u boku ukochanej osoby. 2 lutego wraz z żoną odwiedził "Dzień dobry TVN". 

Zobacz wideo Mateusza Damięckiego po "Drugiej Furiozie" ogarnął mrok. Odczuła to jego żona Paulina

Ryszard Rembiszewski z żoną w "Dzień dobry TVN". Opowiedzieli historię swojej miłości

2 lutego goścmi Doroty Wellman i Marcina Prokopa w "Dzień dobry TVN" zostali Ryszard Rembiszewski i jego żona Elżbieta Martinez. Wyszło na jaw, że para poznała się przed laty na jubileuszu Stana Borysa. Co ciekawe, kobieta nie wiedziała, że "Pan Lotto", obok którego usiadła, jest gwiazdą telewizji. Po wydarzeniu kontynuowali przypadkowo rozpoczętą znajomość.

- Po koncercie było przyjęcie w restauracji, na które poszliśmy. Elżbieta zostawiła szal i torebkę, więc jako dżentelmen zaniosłem jej rzeczy. Potem pojechaliśmy taksówką w jednym kierunku. Następnego dnia byliśmy na innym koncercie w towarzystwie znajomych. Później znów na następnym. A potem, po trzech takich wspólnych koncertach, byliśmy już sami - wyznał. Pamiętacie "Pana Lotto"?

Żona Ryszarda Rembiszewskiego postawiła sprawę jasno. Chodziło o małżeństwo

Marcin Prokop przytoczył pewną historię, którą Elżbieta Martinez potwierdziła. Okazało się, że w sprawie małżeństwa postawiła sprawę jasno. Dała mu ultimatum - albo ślub, albo "do widzenia". Sam Rembiszewski przyznał, że to determinacja żony doprowadziła ich na ślubny kobierzec. 

- Nie zrobiłabym tego, gdyby nie fakt, że Ryszard zapraszał mnie na te eventy. Czytałam w gazetach, że "raz jedna, raz druga, raz trzecia" i powiedziałam: "Chwileczkę, ja po rogach się już nie będę umawiała, jak 17-latka". Powiedziałam mu: "Albo będę miała status żony, albo możemy się rozstać" - skwitowała. Rembiszewski miał 73 lata, gdy drugi raz się ożenił. ZOBACZ TEŻ: To Ryszard Rembiszewski czy Richard Gere? "Pan Lotto" przeżywa w Hiszpanii drugą młodość. Tak teraz wygląda

Więcej o: