We wtorek 15 kwietnia w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga ruszył proces, w którym Katarzyna Cichopek pozwała Paulinę Smaszcz za naruszenie dóbr osobistych. Po wstępnej rozprawie na profilu dziennikarki pojawił się wymowny wpis ze zdjęciami z sądu. "Od dawna z podniesioną głową, wyprostowana, samoświadoma, samodzielna i uśmiechnięta. Dziękuję wszystkim za wsparcie, ogrom wiadomości, pięknych słów, zrozumienie. Hejterów pozdrawiam z szerokim uśmiechem. Kobiety po przejściach, które doświadczyły i doświadczają, przytulam mocno i z serca. Wy rozumiecie, z czym i z kim się zmagam" - pisała Smaszcz. Pod postem zaroiło się od komentarzy, a niektóre internautki chciały dowiedzieć się nieco więcej na temat samego rozwodu. Smaszcz nie zwlekała z odpowiedzią.
Jedna z internautek najwyraźniej nie do końca rozumiała, dlaczego Smaszcz tak bardzo chce dopiec Kurzajewskiemu. "Przecież pani była po rozwodzie. Po co te afery?" - dopytywała. "O prawdę droga pani. O uczciwość. Zna pani te słowa, czy brzmią dla pani obco?" - odpowiedziała Smaszcz. "Czy to chodzi o to, że romans męża zaczął się przed rozwodem?" - wtrąciła się do dyskusji kolejna obserwatorka. W odpowiedzi dziennikarka zamieściła krótki, ale wymowny komentarz. "Tak droga pani. 'Czar par'" - napisała. Jak wiadomo, "Czar par" wrócił na antenę Telewizji Polskiej w 2019 roku. Kurzajewski był jego gospodarzem, a zmagania rywalizujących duetów oceniali Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek. Czyżby wtedy zrodziło się między nimi uczucie?
W rozmowie z Plotkiem Maurycy Seweryn, ekspert od mowy ciała i autor książki "Mowa ciała mówcy" przyjrzał się zdjęciom z sądu. Jak zauważył, Cichopek i Kurzajewski bardzo się wspierali. - Byli ze sobą blisko, szli ze sobą na rozprawę i wychodzili z rozprawy, opierając się ramionami, trzymając się za dłonie, wspierając się, dotykając - mówił. Najwięcej emocji towarzyszyło im w momencie oczekiwania na samą rozprawę. Ekspert zauważył, że dominującymi gestami u pary były wtedy tzw. gesty kontroli. - Chwytanie się za nadgarstek lub przedramię. Szczególnie widocznie mocno u pani Cichopek - tłumaczył. Nie obyło się również bez stresu. - Mimicznie starali się wyrazić spokój, natomiast praktycznie widać było mocne spięcie, szczególnie jeśli chodzi o zaciskanie szczęki - dodał. Całą analizę znajdziecie pod tym linkiem.
Tyle płacą na planie "Rancza". Można wystąpić w serialu, ale jest jeden warunek
Wrze w komentarzach po koncercie TVP w Ełku. Jeden występ wywołał skrajne emocje
Camp Dody to manto w luksusach. Byłem w szoku, gdy spróbowałem dań
Tą stylizacją księżna Kate przekazała wszystko. "Przyszła królowa nie potrzebuje..."
Były Halejcio się zagotował. "Nie opłaca się być z gościem, z którym trzeba ciężko pracować"
Jennifer Lopez o włos od wpadki. W ostatniej chwili uratował ją ochroniarz
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Pazura okłamał Wajdę. "Jakby się dowiedział, że ja jako wychowujący samotnie ojciec dziecko...
Nowe kadry z "Rancza". Tak wygląda teraz Wioletka. Internauci w szoku