Od czasu podania do publicznej informacji, kto wcieli się w rolę Izabeli Łęckiej w nowej ekranizacji "Lalki", Kamila Urzędowska jest na ustach wszystkich. Chociaż 31-letnia gwiazda w świecie filmu dopiero stawia pierwsze kroki, to ma już na swoim koncie kilka znaczących sukcesów.
Od czasu gdy o Kamili Urzędowskiej znowu jest głośno, wiele osób jest ciekawych życia prywatnego 31-letniej gwiazdy. Okazuje się, że serce aktorki należy do jednego z najbardziej cenionych reżyserów młodego pokolenia - Piotra Domalewskiego. Mężczyzna, znany z takich produkcji jak "Cicha noc" czy "Hiacynt" Jak podaje Świat Gwiazd, znajomość artysty z młodszą o 11 lat aktorką rozpoczęła się na jednym z planów filmowych. Co ciekawe reżyser zaczynał swoją przygodę z filmem jako aktor. Zagrał m.in. w "Historii Roja", "Barwach szczęścia", czy "Ojcu Mateuszu". Jak podają media, relacja Urzędowskiej i Domaniewskiego opiera się nie tylko na uczuciu, ale też zawodowym partnerstwie. Aktorka coraz częściej pojawia się w projektach reżyserowanych przez ukochanego - wystąpiła m.in. w "Wzgórzu psów" oraz w jego najnowszym filmie zatytułowanym "Ministranci". "Najpierw łączyła ich praca, a potem okazało się, że mają wiele wspólnego, jeśli chodzi o zainteresowania czy wartości. Oboje pochodzą z małych miejscowości, ze zwykłych rodzin bez żadnych filmowych czy aktorskich tradycji. I oboje do wszystkiego doszli sami. Piotr uwielbia z Kamilą pracować" - wyznała jedna z osób znających parę w wywiadzie dla Świata Gwiazd.
Kamila Urzędowska pierwszy raz szerszej publiczności dała się poznać dzięki wcieleniu się w postać Jagny w głośnym filmie "Chłopi". To właśnie za udział w produkcji nominowanej do Oscara w 2023 roku otrzymała "Nagrodę Specjalną - Kryształową gwiazdę Elle" na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Aktorka o swojej roli wypowiadała się podczas wywiadu, którego udzieliła "Wysokim Obcasom". "Ja ten świat rozumiem. Znam go i pamiętam z dzieciństwa. Wychowałam się w małej miejscowości na Opolszczyźnie. Moi dziadkowie prowadzili gospodarstwo rolne. Wiele się od końca XIX wieku zmieniło, ale atmosfera polskiej wsi pozostała ta sama" - wyznała Urzędowska.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!