Nie da się ukryć, że Caroline Derpieński przez długi czas pokazywała swoje wystawne i luksusowe życie, nazywając się "dolarsową królową". W końcu prawda wyszła na jaw. Okazało się, że to wszystko było kłamstwem. Derpieński wyznała, że zakończyła bolesny związek z milionerem. Powiedziała fanom, że w ciągu pięciu lat tkwiła w przemocowej relacji. Teraz została bez grosza i musi sobie radzić o własnych siłach. Ostatnio pokazała fanom, że robi zakupy w najtańszym amerykańskim dyskoncie. - Aktualnie znajduję się w Walmarcie. Będę próbować robić sobie zakupy spożywcze. Coś do jedzenia, bo nie mam co jeść. Zostawił mnie również bez grosza - wyznała Caroline Derpieński. Kobieta opisała w sieci przerażające okoliczności związku z "Dżakiem". Całą sytuację skomentowała Aneta Glam. Co powiedziała?
Nie jest sekretem, że Caroline Derpieński i Aneta Glam za sobą nie przepadają. "Żona Miami" wielokrotnie wypowiadała się negatywnie na temat celebrytki, i vice versa. Panie od lat toczyły wojnę w mediach społecznościowych, wzajemnie obrzucając się błotem. Glam w rozmowie z Plejadą pokusiła się o komentarz w sprawie aktualnej sytuacji Derpieński. Okazało się, że kobieta w ogóle jej nie współczuje. "Dlaczego miałabym współczuć? 90 proc. Amerykanów robi zakupy w Walmarcie, to nie jest żadna hańba, tylko real life. Przynajmniej w końcu pokazuje jej prawdziwe, a nie zakłamane życie... Poza tym myślę, że teraz ma lepiej, mimo że na razie bez kasy, ale uwolniona od tego okropnego dziada, którego nawet ja się bałam" - powiedziała Plejadzie. Dodała, że ma żal do fanów, którzy "ślepo wierzyli" Derpieński w kwestii jej wystawnego życia. "A mnie hejtowali za mówienie prawdy" - podsumowała.
Caroline Derpieński postanowiła podzielić się z fanami kolejnymi informacjami. Influencerka po raz kolejny obnażyła prawdę, mówiąc, że wiele rzeczy było "na pokaz". W mediach społecznościowych celebrytka ukształtowała idealne życie, które było dalekie od rzeczywistości. Okazało się, że Jack bardzo kontrolował Caroline. Derpieński podkreśliła na InstaStories, że miała limit 317 dolarów na zakupy spożywcze w "biednej hurtowni", którymi musiała się dzielić z jego mamą i opiekunkami. Dodała również, że zdjęcia z luksusowych kawiarni i restauracji były wstawiane "pod publikę". W jednej z knajp Derpieński wydała 200 dolarów na karcie kredytowej, którą musi teraz sama spłacić. Przyznała, że jest sytuacja finansowa nie jest obecnie najlepsza. ZOBACZ TEŻ: Aneta Glam komentuje rozstanie Caroline Derpieński. Twierdzi, że bała się jej byłego partnera
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Olga Frycz żegna tatę w poruszającym wpisie. "Ostatnie lata były piękne"
Partnerka Litewki u Żurnalisty w gorzkich słowach o sprawcy wypadku. "Robi z siebie ofiarę"
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Jarocka usłyszała, że może nie dożyć rana. Odmówiła operacji. Wcześniej próbowała odebrać sobie życie
Grochola załamana śmiercią Frycza. "Miał być u mnie za tydzień na planie"
Jan Frycz miał poważne problemy zdrowotne. "Od paru lat był ciężko chory"
Big Boy z "Gogglebox" schudł 170 kg. Zdradził swój sposób. Tego nigdy nie tknie