Rodzina królewska przechodzi trudne chwile. Po zatrzymaniu byłego księcia Andrzeja, w mediach huczy na temat jego rodziny. Ponoć kontrowersje wokół działań brata króla Karola III odbiły się na relacji księżniczki Beatrice i jej męża Edoarda. "Przyjaciele mają obawy, że małżeństwo Beatrice i Edo przeżywa kryzys. On wybrał się w podróż i delektował się winem w jednych z najbardziej luksusowych miejsc w Palm Beach, a Beatrice musiała mierzyć się z tym, że [przez ojca - przyp.red.] jej nazwisko pojawiło się setki razy w dokumentach Epsteina" - przekazało źródło portalu "Mail on Sunday". Teraz do mediów trafiły informacje na temat biznesu ukochanego córki Andrzeja.
Według zagranicznych tabloidów Edoardo Mapelli Mozzi ma niepokoić się możliwymi stratami w związku z rzekomymi przestępstwami teścia. Przypomnijmy, że mąż księżniczki Beatrice jest założycielem firmy deweloperskiej Banda Property. Sprawie przyjrzał się "Daily Mail", który zauważył, że jeszcze przed ślubem biznes dewelopera nie radził sobie tak dobrze jak teraz. W 2018 roku jego kluczowe spółki notowały straty. "To był rodzaj rozgłosu, którego nie da się kupić za pieniądze. (...) To nie zaszkodziło jego interesom. Czy odniósłby sukces, gdyby nie był jej [Beatrice - przyp.red.] mężem? Oczywiście, że nie" - przekazał informator.
Według tabloidu, po ślubie firma Edoardo miała osiągnąć 2,2 mln funtów obrotu, podczas gdy przed nim rzekomo obrót wynosił 244 tys. funtów. W tym przypadku korzyści szły w parze z ryzykiem - dziś przez byłego księcia Andrzeja sytuacja może się zmienić.
Skandale wokół byłego księcia odbiły się także na jego drugiej córce, Eugenii, która od lat sprawowała patronat nad organizacją Anti-Slavery Internation. Organizacja opublikowała oświadczenie i przekazała, że współpraca z córką Andrzeja dobiegła końca. "Po siedmiu latach nasz patronat ze strony Jej Królewskiej Wysokości Księżniczki Eugenii z Yorku dobiegł końca. Bardzo dziękujemy księżniczce za wsparcie dla Anti-Slavery International. Mamy nadzieję, że będzie kontynuować działania na rzecz zniesienia niewolnictwa" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Observer.
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
16-letni syn Alicji Bachledy-Curuś wrzucił ich wspólne zdjęcie. Urocze to mało powiedziane
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nieobecność Hakiela w "Tańcu z gwiazdami" budzi pytania. Pavlović komentuje bez ogródek
Tak "Mama na obrotach" wystroiła się na komunię córki. Posypały się komentarze