Rodzina ofiary Andrzeja zabrała głos. "Nigdy nie był księciem"

W mediach huczy od informacji na temat aresztowania Andrzeja Mountbattena-Windsora. Do sprawy odniosła się rodzina Virginii Giuffre, która oskarżała byłego księcia o wykorzystanie seksualne.
Były książę Andrzej
Rodzina rzekomej ofiary Andrzeja zabrała głos. 'Nigdy nie był księciem' / Fot. BBC News / REUTERS/Jaimi Joy TPX

19 lutego media obiegła informacja o aresztowaniu Andrzeja Mountbattena-Windsora. "Policja Thames Valley, która prowadzi działalność na obszarze w południowej Anglii, gdzie kiedyś znajdowała się gmina Mountbatten-Windsor, poinformowała o aresztowaniu mężczyzny po sześćdziesiątce pod zarzutem nadużycia władzy publicznej. Za to przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności" - czytamy o szczegółach na stronie NBC News. Przypomnijmy, że były książę jest zamieszany w aferę Epsteina, a jego nazwisko wielokrotnie widniało w aktach przestępcy seksualnego. 

Zobacz wideo Sablewska o księżnej Kate. Tak ją oceniła

Rodzina Virginii Giuffre zabrała głos. Padły mocne słowa

Virginia Giuffre oskarżyła Andrzeja Mountbattena-Windsora i Jeffreya Epsteina o nadużycia seksualne. Jak informowały media, kobieta i były książę zawarli ugodę pozasądową. Virginia Giuffre miała popełnić samobójstwo na początku 2025 roku.

Po zatrzymaniu Andrzeja Mountbattena-Windsora jej rodzina zabrała głos w mediach. "Wreszcie. Dziś nasze złamane serca zostały pokrzepione wiadomością, że nikt nie jest ponad prawem, nawet członkowie rodziny królewskiej. Nigdy nie był księciem. Dla ocalałych z całego świata, Virginia zrobiła to dla was" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie mirror.co.uk. 

 Król Karol III skomentował aresztowanie brata. Wspomniał o ofiarach

Król Karol III zareagował na wiadomość o aresztowaniu brata. Przekazał krótkie oświadczenie dla BBC. "Z głębokim zaniepokojeniem przyjąłem wiadomość o Andrzeju Mountbattenie-Windsorze i podejrzeniu jego niewłaściwego sprawowania funkcji publicznej. Teraz nastąpi pełny, uczciwy i właściwy proces, w ramach którego sprawa ta zostanie zbadana w odpowiedni sposób i przez odpowiednie organy" - czytamy.

Monarcha zaznaczył, że zamierza wspierać wymiar sprawiedliwości. "Jak już wcześniej powiedziałem, (służby - przyp.red.) mogą liczyć na nasze pełne i szczere poparcie, i współpracę. Chcę to jasno powiedzieć: prawo musi działać w swoim tempie. W miarę trwania tego procesu nie byłoby właściwe, abym dalej komentował tę sprawę" - dodał. 

Więcej o: