Książę William i księżna Kate, podobnie jak pozostali członkowie rodziny królewskiej, muszą przestrzegać specjalnego protokołu, który obowiązuje ich podczas oficjalnych wyjść. Okazuje się jednak, że małżonkowie wypracowali wspólnie specjalny kod, który pozwala im się porozumiewać w dyskretny sposób. Jeden z takich gestów został uwieczniony na nagraniu z oficjalnego wyjścia książęcej pary.
3 grudnia 20125 roku księżna Kate i książę William powitali niemiecką delegację - prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera i jego żonę - na lotnisku Heathrow. Wieczorem spędzili z prezydencką parą czas na bankiecie w Windsorze. Nim jednak zaczęła się uroczystość Kate i William zaprosili gości do The Green Drawing Room w Pałacu Buckingham, by podziwiać przygotowaną tam ekspozycję z królewskiej kolekcji. Podczas zwiedzania księżna Kate prowadziła ożywioną dyskusję z jednym z kuratorów wystawy. To właśnie wówczas na nagraniach i zdjęciach udało się uchwycić, jak niewerbalnie komunikuje się z nią książę William. Arystokrata, który chciał, by jego żona zakończyła już dyskusję i poszła z nim dalej, położył jej rękę na plecach. Księżna od razu zrozumiała znak i pożegnała się z rozmówcą.
Tom Quinn w swojej książce na temat royalsów "Gilded Youth: An Intimate History of Growing Up in the Royal Family" twierdzi, że księżna Kate i książę William prywatnie zwracają się do siebie często żartobliwymi przezwiskami. I tak Middleton ma mówić do męża "łysy". Tymczasem on niegdyś, jeszcze przed ślubem, zwracał się do niej pieszczotliwe "babykins" (tak wynika z fragmentów prywatnych rozmów pary, które zostały nagrane, a ich transkrypcje wyciekły do sieci. Co ciekawe sformowanie "babykins" zostało użyte w 2006 roku w nagłówku jednego z tabloidów "William chce, aby dziewczyna, którą nazywa 'babykins', była jego księżniczką"). Ekspert królewski zwraca jednak uwagę, że książę zdecydowanie częściej zwraca się do żony "kochanie". Robi to zwłaszcza wtedy, kiedy jest na nią zły, ale chce, by wiedziała to jedynie ona. Oczywiście wypowiada słowo "kochanie" w charakterystyczny sposób.
Dobrosz-Oracz pokazała siostrę. W komentarzach poruszenie. "Jak bliźniaczki"
Anna Popek podsumowała odejście z TV Republika. Takie słowa o byłym pracodawcy
Stanowski zabrał żonę na "Taniec z gwiazdami". Pojawiła się też gwiazda "Rodziny zastępczej"
Donald Tusk odwiedził Koreę. Ekspertka jasno o jego zachowaniu na lotnisku
Frycz reaguje na odpadnięcie Kosińskiego i Miko z "Tańca z gwiazdami". Jedno słowo wystarczyło
Orban szukał oparcia, a Magyar zaskoczył jednym ruchem. Ekspertka oceniła ich przemówienia
Burza w sieci po występie dziesięciolatka w "Mam talent!". "Nie powinno się tego robić dzieciom"
Przepiękne sukienki na wiosnę za ułamek ceny. Wyprzedaż perełek w Medicine i Reserved
Kwiatkowski usłyszał diagnozę podczas rutynowych badań. "Najstraszniejszy dzień w moim życiu"