Francis Ford Coppola napastował statystki? Miał je "całować i sadzać na kolana". Producent filmu zabrał głos

Francis Ford Coppola debiutuje właśnie ze swoim najnowszym filmem "Megalopolis" na festiwalu w Cannes. Tymczasem zza kulis produkcji wyciekły mroczne szczegóły. Padły poważne zarzuty w kierunku reżysera. Producent obrazu już się odniósł.

We wtorek 15 maja na Festiwalu Filmowym w Cannes jednym z głównych punktów jest najnowszy film Francisa Forda Coppoli "Megalopolis". Długo wyczekiwany obraz nazywany jest przez media "monumentalnym dziełem wielkiego reżysera". 85-latek nie zwalnia tempa i wciąż aktywnie pracuje na planach zdjęciowych. To właśnie tam miało dojść do niewłaściwych zachowań. Premiera dzieła zbiegła się z zarzutami opublikowanymi przez "The Guardian". Jak czytamy, podczas nagrań reżyser miał przekroczyć granice względem statystek, próbując się do nich zbliżyć. Jak się tłumaczył?

Zobacz wideo Coppola zrobił nową wersję "Ojca Chrzestnego III"

Francis Ford Coppola w ogniu krytyki. Molestował aktorki?

"The Guardian" opublikował szczegółowy raport, w którym zostały opisane rzekome zachowania 85-letniego reżysera wobec kobiet na planie "Megalopolis". Informatorami byli naoczni świadkowie. Podczas sceny kręconej w klubie Coppola miał "wejść na plan i próbować pocałować niektóre skąpo ubrane statystki". 

Rzekomo wołał do siebie kobiety, które próbował sadzać sobie na kolanach. Twierdził, że w ten sposób próbuje wprawić je w odpowiedni nastrój

- czytamy. Jak podał "The Guardian", wiele osób na planie uważało, że "Coppola może wzorować się na 'starej szkole' w swoim zachowaniu wobec kobiet". W trakcie nagrań do filmu reżyser zmagał się z chorobą żony, która też pojawiała się na planie, lecz zmarła przed zakończeniem zdjęć. Świadkowie twierdzą, że przez większość czasu Coppola miał być, delikatnie mówiąc, zdezorientowany. "Często pojawiał się rano przed tymi dużymi sekwencjami, nie wdrażano żadnego planu i ponieważ nie pozwalał swoim współpracownikom na jego realizację, często po prostu godzinami przesiadywał w swojej przyczepie do końca zdjęć. Z nikim nie rozmawiał i często palił marihuanę" - twierdzi źródło.

Producent zabiera głos w sprawie rzekomych incydentów z Francisem Fordem Coppolą

Darren Demetre, producent filmu "Megalopolis" wziął w obronę reżysera, twierdząc, że ten próbował zbudować odpowiednią atmosferę na planie podczas scen w klubie. "Były dwa dni, kiedy kręciliśmy sceny klubowe w stylu Studia 54. Podczas nich Francis spacerował po planie, aby poczuć scenę, wprawić zespół w odpowiedni nastrój. Przytulał i całował w policzek obsadę i aktorów drugoplanowych. Chciał wprowadzić klubową i swobodną atmosferę, która była tak ważna dla filmu" - powiedział Demetre dla "The Guardian", dodając, że nie dotarły do niego żadne skargi na molestowanie czy niestosowne zachowanie ze strony reżysera.

Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).

Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (7 dni w tygodniu, w godzinach 8-20) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.

Lubisz filmy Francisa Forda Coppoli?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.