Anne Hathaway ma traumę po castingu. Niepokojące kulisy ujrzały światło dzienne. "Obrzydliwe"

Anne Hathaway dała się poznać jako utalentowana aktorka. Wyszło na jaw, że początki jej kariery nie były kolorowe. Kobieta nie wspomina pozytywnie niektórych castingów. Wyjaśniła dlaczego.

Anne Hathaway dała się poznać jako fenomenalna aktorka. Jej kultowe role w takich filmach, jak "Diabeł ubiera się u Prady", "Pamiętnik księżniczki" czy "Praktykant", ogromnie przypadły fanom do gustu. W swoim życiu musiała wygrać wiele castingów, które doprowadziły ją do sławy. Wydawać by się mogło, że nie miała z tym żadnego problemu. Prawda okazała się zupełnie inna. Niektóre konkursy na role w produkcjach filmowych szczególnie zapadły jej w pamięci. Hathaway wyznała, jakie rzeczy musiała robić. Była załamana. 

Zobacz wideo Anna Seniuk o miłości. Czy jeszcze się zakocha? "Nigdy nie jest za późno"

Anne Hathaway wspomina castingi do filmów na początku kariery. To było dla niej obrzydliwe

Zdobywczyni Oscara w jednym z wywiadów wyznała, jak wyglądały castingi do ról na początku lat 2000. Aktorka podkreśliła, że producenci często chcieli zobaczyć chemię między potencjalnymi odtwórcami postaci, aby wybrać najbardziej pasującą do siebie obsadę. Mieli nietypowy sposób na sprawdzenie umiejętności aktorów. W rozmowie z "V Magazine" Hathaway przyznała, że było to dla niej odrażające. Musiała obściskiwać się z wieloma kandydatami. "To najgorszy możliwy sposób. Mówiono mi: 'Dziś przyjdzie dziesięciu kandydatów do roli. Nie cieszysz się, że będziesz się z nimi wszystkimi całowała?'. A ja zastanawiałam się, czy coś jest ze mną nie tak? Bo nie byłam szczęśliwa. Dla mnie to brzmiało obrzydliwie" - podkreśliła w wywiadzie.

Anne Hathaway nie ukrywała, że wówczas była przerażona. Aktorka nie chciała jednak utrudniać pracy. "To nie była kwestia przemocowa, nikt nie był wobec mnie złośliwy ani nie chciał mnie skrzywdzić. To były inne czasy, z których wyciągnęliśmy wnioski" - mówiła w wywiadzie z "V Magazine". Po więcej zdjęć aktorki zapraszamy do naszej galerii na górze strony. 

 

Anne Hathaway o produkcji swojego najnowszego filmu. Casting wyglądał zupełnie inaczej

Anne Hathaway obecnie spełnia się nie tylko jako aktorka, ale również producentka. Jej ostatnia produkcja to film "Na samą myśl o tobie". Wybierając odpowiednich kandydatów do różnych ról, kobieta stosowała zupełnie inne praktyki. W ten sposób wybrała odpowiednią obsadę. "Poprosiliśmy każdego z aktorów o wskazanie piosenki, która według nich spodobałaby się ich bohaterowi. Piosenkę, którą puściłby, żeby zaprosić moją postać do tańca. A potem improwizowaliśmy. Ja siedziałam na krześle, jakbyśmy właśnie wrócili z kolacji albo ze spaceru, włączaliśmy muzykę i zaczynaliśmy tańczyć" - mówiła w wywiadzie. W główną postać, która występuje u boku Hathaway, wciela się Nicholas Galitzine. ZOBACZ TEŻ: Amal Clooney w śnieżnej bieli błyszczała na gali z daleka. Heidi Klum jak złota syrena. Patrzymy na buty Kate Moss

 
Lubicie filmy z Anne Hathaway?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.