Zaskakujące wyznanie Paris Hilton. Przez miesiąc nie była w stanie przewinąć syna

Jakiś czas temu rozpoczął się drugi sezon programu "Paris in love", który opowiada o życiu Paris Hilton. W show celebrytka wyznała, że miała problemy z przewijaniem syna. W końcu musiała się tego nauczyć.

W 2021 roku wyemitowany został program "Paris in love". Wówczas opowiadał on o życiu Paris Hilton, skupiając się na jej przygotowaniach do ślubu. Show powróciło na ekrany amerykańskich telewizorów w lutym 2023 roku. Drugi sezon skupia się głównie na macierzyństwie i życiu rodzinnym Hilton. W premierowym odcinku programu celebrytka obchodziła swoje 42. urodziny. W tamtym momencie jej syn Phoenix miał zaledwie miesiąc. W "Paris in love" gwiazda zdradziła fanom pewien wstydliwy sekret.

Zobacz wideo Katarzyna Warnke o byłych partnerach. "Współczuję ich dzieciom"

Paris Hilton zdecydowała się na szczere wyznanie w show "Paris in love". Chodziło o przewijanie syna. Na pomoc przyszła siostra

Paris Hilton wyznała w show "Paris in love", że od narodzin swojego syna do pierwszego miesiąca jego życia ani razu nie zmieniała mu pieluszki! Pierwszy raz przewinęła Phoenixa w swoje urodziny. Wtedy poprosiła swoją siostrę, aby pokazała jej, w jaki sposób tego dokonać.  Nigdy tego nie robiłaś? - Nicky była w szoku. Na szczęście, pomimo strachu, Hilton w końcu była w stanie przewinąć chłopca po odpowiednich instrukcjach siostry. Nicky pocieszyła ją, mówiąc, że z czasem nauczy się jak wykonywać wszystkie, nawet te "nieładne" czynności związane z niemowlakiem. - W macierzyństwie trzeba trochę ubrudzić sobie ręce - stwierdziła. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Paris HiltonParis Hilton Paris Hilton pozuje z synem, foto: instagram.com

Paris Hilton wraz z ukochanym postanowiła wynająć surogatkę. Wyznała, skąd ta decyzja. "Macierzyństwo zastępcze było trudną decyzją do podjęcia"

Wiadomo, że dzieci Paris Hilton zostały urodzone przez surogatkę. Gwiazda zdecydowała się na ten krok w przypadku syna Phoenixa i córki London. W programie "Paris in love" wyznała, co nią kierowało. - Macierzyństwo zastępcze było trudną decyzją do podjęcia. Bardzo chciałabym doświadczyć tego, jak rośnie dziecko w brzuchu, czuć kopnięcia i te wszystkie ekscytujące chwile - podkreśliła celebrytka. Dodała, że z uwagi na jej publiczny wizerunek, chciała, aby dziecko nosiła surogatka. W decyzji poparł ją mąż Carter, który stwierdził, że oboje musieli myśleć o bezpieczeństwie swojej rodziny. ZOBACZ TEŻ: Paris Hilton pozuje z synem na tle różowej choinki. Maluch widocznie zafascynowany

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA