Cher zdradza, co ją urzekło w młodszym o 40 lat partnerze. Przypatrzyła się jego zębom

Cher jest w związku ze sporo młodszym od siebie mężczyzną. Alexander Edward wpadł jej w oko dzięki jednej rzeczy. Co spowodowało rozkwit miłości? Tego się nie spodziewacie.

Cher to prawdziwa artystka. W swojej karierze próbowała różnych rzeczy od aktorstwa, przez modeling, pisarstwo i oczywiście muzykę. Popularność zyskała w 1965 roku, kiedy zaśpiewała w duecie Sonny & Cher. Po sukcesie utworu "I Got You Babe" rozpoczęła karierę solową. Gwiazda nie zamierza zwalniać tempa i cały czas pojawia się na salonach, gdzie zachwyca urodą i młodzieńczym wyglądem. Od jakiegoś czasu Cher spotyka się z mężczyzną młodszym o cztery dekady. W jednym z wywiadów gwiazda wyjawiła, co ujęło ją w partnerze. Możecie się zdziwić.

Zobacz wideo Warnke o darciu kotów z byłymi partnerami. "Współczuję ich dzieciom"

Cher zdrada, czym zachwycił ją partner. Przypatrzyła się jego zębom

Jak donosi serwis Daily Star, Alexander Edwards ujął Cher swoim uzębieniem. Nie jest ono byle jakie. Bowiem wokalista może pochwalić się wysadzanymi diamentami zębami. Ponadto ich znajomość została przypieczętowana pokaźnym pierścionkiem z okazałym brylantem. W dalszej części wywiadu artystka zdradziła, jakie jest jej życiowe motto. - Nie poddawaj się. Wiele razy w życiu poniosłam porażkę, ale idę dalej - powiedziała.

Cher uwiła sobie gniazdko nad oceanem. Jakie ma sposoby na zachowanie młodości?

Cher mieszka w Malibu. Uwielbia to miejsce, ze względu na wspaniałe widoki, które może podziwiać każdego dnia. - To piękna nieruchomość. Miałam szczęście, że znalazłam to miejsce 21 lat temu. Zbudowałam i udekorowałem wszystko od podstaw - opowiadała w tym samym wywiadzie. Przy okazji, wyjawiła także, jak wygląda jej codzienna rutyna. Wstaje dość wcześnie, bo w okolicach 6.00 lub 7.00 rano. Najpierw pije kawę z ukochanym, a następnie udaje się na trening. Na sam koniec Cher zdradziła, jakie ma sposoby na zachowanie młodego wyglądu.- Lubię życie, dobrze się bawię, jestem szczęściarą. Właściwie nie piję i nie palę - wyznała. Po czym dodała: - Moi przyjaciele zawsze mówią: Cher, jesteś wariatką, napij się szampana. Kilka dni temu wypiłam dwa kieliszki, bo mi dokuczali. Było w porządku, ale nie przypadł mi do gustu szczególnie jego smak. Paliłam, gdy byłam młoda, ale rzuciłam, gdy zaszłam w ciążę, i już nigdy więcej nie wróciłam do nałogu - wyjaśniła.

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA