Romansowała z Chaplinem, a na pogrzebie Valentino wywołała skandal. Żadna Polka nie zrobiła takiej światowej kariery jak ona

Nosiła futra za tysiące dolarów, na śniadanie piła najdroższego szampana, a po Hollywood przechadzała się z gepardem na smyczy. Romansowała z Charliem Chaplinem i Rudolfem Valentino, jej talent podziwiał nawet Adolf Hitler. 1 sierpnia 1987 zmarła Pola Negri - niezapomniana gwiazda kina niemego i jedna z pierwszych celebrytek.

Jej kariera to kwintesencja lat 20. i 30. Dynamiczna, pełna bizantyjskiego rozmachu, ale też wzlotów i upadków. O Poli Negri tworzono legendy, a ona robiła wszystko, by prasie nie zabrakło tematów do plotek. Podbiła Hollywood jako pierwsza Europejka – jeszcze zanim Fabryka Snów pokochała Gretę Garbo czy Marlene Dietrich. Przełamywała bariery, tworzyła trendy, nie bała się być sobą. Ale Pola Negri to jedna z gwiazd, które po nadejściu ery kina dźwiękowego już nigdy nie odbudowały w pełni swojej pozycji. Wielu uważa, że na równi z brakiem odpowiednich warunków ku temu, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości, karierę Poli Negri w Hollywood zniszczyły jej zbytnia zuchwałość, pewność siebie i chęć wzbudzania sensacji. Być może ówczesny świat nie był jeszcze na kobietę taką jak Pola Negri gotowy.

Pola Negri - późne lata 20.Pola Negri - późne lata 20. EAST NEWS/EVERETT COLLECTION

Ambitna od dziecka

Gdy 3 stycznia 1897 Barbara Apolonia Chałupiec, jak naprawdę nazywała się gwiazda, przyszła na świat, nic nie wskazywało na to, że zostanie aktorką wielbioną przez tłumy. Jej ojciec, Słowak z domieszką krwi cygańskiej, był rzemieślnikiem. Został aresztowany przez Rosjan za "działalność wywrotową" i zesłany na Syberię, z której nigdy nie wrócił. Matka dziewczynki musiała odtąd sama zapewnić sobie i córce utrzymanie. Zdecydowała, że o pracę łatwiej będzie w Warszawie. Ale i tam, choć zarabiała, sprzątając i piorąc, w domu się nie przelewało. Szansę na wyjście z biedy pani Chałupiec upatrywała w obdarzonej niezwykłą urodą, a do tego zwinnością i poczuciem rytmu córce. Pragnęła dla niej lepszego życia – uczyła ją, by była ambitna, mierzyła wysoko i za wszelką cenę dążyła do celu. I choć naukę dziewczynki w szkole baletowej przerwała bezpowrotnie gruźlica, na którą zachorowała, wkrótce plan jej matki miał się ziścić.

Zbyt słaba, by kontynuować mordercze treningi w szkole baletowej, panna Chałupiec postanowiła postawić na karierę aktorską. Niebawem okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Jako 16-latka zadebiutowała na scenie w "Ślubach panieńskich" Fredry. Krytyka nie była jej przychylna, ale to tylko spotęgowało ambicje młodej aktorki. Barbara Apolonia Chałupiec przyjęła pseudonim Pola Negri. Wybrała go na cześć włoskiej poetki Ady Negri, w której wierszach się zaczytywała. A już rok później zwróciła na siebie uwagę w pantomimie "Sumurum" wystawionej przez Ryszarda Ordyńskiego. Na młodą aktorkę zwrócił uwagę wiceprezes Teatrów Rządowych Kazimierz Hulewicz. Polecił ją Aleksandrowi Hertzowi, właścicielowi wytwórni filmowej Sfinks. Ten postanowił dać jej szansę i już w 1914 roku Pola Negri zadebiutowała na ekranie w filmie "Niewolnica Zmysłów". I natychmiast stało się jasne, że kamera ją kocha – Negri porównywano do duńskiej gwiazdy Asty Nielsen.

Pola Negri ze swoim mężem Sergem Mdivanim w dniu ślubu/ 1927 rokPola Negri ze swoim mężem Sergem Mdivanim w dniu ślubu/ 1927 rok Fot. / AP Photo

Na podbój świata

Negri wystąpiła jeszcze w siedmiu polskich filmach, ale wkrótce okazało się, że Warszawa jest zbyt mała jak na jej ambicje. Aktorka wyjechała więc do Berlina, gdzie zaczęła od występu w niemieckiej wersji "Sumurum". Następnie zagrała w "Oczach Mumii Ma". Partnerujący jej tam Ernst Lubitsch był nie tylko aktorem i gwiazdą kabaretu, ale też reżyserem. A przede wszystkim człowiekiem, o którym mówiono, że wszystko, czego się dotknie, zamienia w złoto. To właśnie tzw. "dotknięcie Lubitscha" ("Lubitsch touch") umożliwiło Poli Negri wyjazd do miejsca, o którym już wówczas marzyli wszyscy aktorzy – do Hollywood. Filmy zrobione we współpracy z Lubitschem, takie jak "Carmen" czy "Madame du Barry" stały się za Oceanem przebojami. A Charlie Chaplin, który po pobycie w Europie został przez dziennikarzy zapytany o to, co ciekawego widział na Starym Kontynencie, odpowiedział: Polę Negri. Trudno było sobie wymarzyć lepszą reklamę.

Pola Negri i Charlie Chaplin w 1922 rokuPola Negri i Charlie Chaplin w 1922 roku Fot. AP Photo/East News

Przyjeżdżając do USA, Negri miała 25 lat, a za sobą nie tylko sporo ról filmowych, ale też nieudane małżeństwo. Związek z hrabią Dąbskim zakończył się rozwodem, a pocieszenie Negri znalazła w ramionach samego Chaplina. Tymczasem w porcie w Nowym Jorku czekał już na nią tłum wielbicieli i przedstawiciel wytwórni Paramount z kontraktem w dłoniach. W Stanach Zjednoczonych Pola Negri pracowała z Lubitschem, Mauritzem, Stillerem i wieloma innymi reżyserami. W latach 1923–1928 wystąpiła w 20 filmach, takich jak "Bella Donna", "Tancerka hiszpańska", "Cesarzowa", "Kwiat nocy", "Biała księżniczka". Grała pokojówki i księżniczki, artystki i morderczynie, ale wszystkie jej bohaterki były niezależne i silne. Takie jak ona.

Skandalistka

Pola Negri szybko stała się w Stanach jedną z najjaśniejszych gwiazd kina niemego. I zarabiała iście gwiazdorsko – w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze, jej roczne zarobki sięgały 10 milionów dolarów. Ani myślała odkładać na czarną godzinę. Zamieszkała w ogromnej posiadłości w Beverly Hills, pełnym zastępów służby, gotowej na każde skinienie. Wkrótce stała się też właścicielką zamku we Francji, gdzie na stałe ulokowała swoją matkę. W obydwu posiadłościach Negri wydawała legendarne przyjęcia, na których strumieniami lał się najdroższy szampan, a stoły uginały się od wykwintnych potraw. Wśród gości – gwiazd, a także artystów i polityków – postrach siał przystrojony w wysadzaną diamentami obrożę gepard. Aktorka otulona w warte kilkanaście tysięcy dolarów futro często przechadzała się ze swoim pupilem również po ulicach Beverly Hills. Częściej jednak poruszała się wykonanym na specjalne zamówienie Rolls Roysem o klamkach z kości słoniowej.

Pola Negri w 1923 rokuPola Negri w 1923 roku EAST NEWS/EVERETT COLLECTION

Legendarny styl Poli Negri przeszedł do historii. Kobiety masowo kopiowały jej fryzurę i makijaż, pod jej wpływem zaczęły malować na czerwono paznokcie u stóp. Ale choć Negri miała rzesze fanów, nie brakowało też takich, którzy uważali ją za bezwstydną ladacznicę. Amerykanom nie podobał się zbyt swobodny jak na ich gust styl życia aktorki. Ich opinię pogorszył jeszcze związek z Charliem Chaplinem, który rozpadł się, bo Negri odmówiła zakończenia kariery i skupienia się na życiu rodzinnym. A kroplą, która przepełniła czarę goryczy, było zachowanie aktorki na pogrzebie jej kolejnej miłości – bożyszcza kobiet, Rudolfa Valentino. Podczas ceremonii Negri z płaczem rzuciła się na trumnę aktora. Prasa i opinia publiczna były zgodne co do tego, że aktorka zrobiła scenę po to, by promować siebie. Szczególnie, że wkrótce po pogrzebie, Negri wyszła za mąż za gruzińskiego księcia Serge'a Mdivaniego. Dlatego kiedy wraz z nadejściem ery filmu dźwiękowego kariera Poli Negri zaczęła przygasać, wielu uważało, że zasłużyła sobie na to niewłaściwym prowadzeniem.

Pola Negri opuszcza pogrzeb Rudolpha Valentino po tym, jak zemdlałaPola Negri opuszcza pogrzeb Rudolpha Valentino po tym, jak zemdlała EAST NEWS

Początek końca

Początek filmu dźwiękowego dla wieku aktorów oznaczał koniec kariery. Problem mieli szczególnie ci, którzy jak Pola Negri, nigdy nie wyzbyli się zagranicznego akcentu. W dodatku widzom nie spodobał się zbyt niski jak na ówczesne standardy głos aktorki. Wkrótce Negri zrozumiała, że w Hollywood jest skończona. Wyjechała do Niemiec, ale początkowo wydawało się, że była to najgorsza z możliwych decyzji. Negri wpisano na czarną listę artystów – doszukiwano się jej żydowskich korzeni. Pomoc przyszła z samej góry. Okazało się, że wiernym fanem Poli jest sam Adolf Hitler. Tu pojawia się plama na życiorysie aktorki. W czasach, gdy aktorzy z Marlene Dietrich na czele opuszczali masowo Niemcy, Negri skorzystała z protekcji Fuhrera i podpisała kontrakt z zarządzaną przez nazistów wytwórnią filmową UFA. Ale ostatecznie aktorka zapłaciła za swoją decyzję wysoką cenę – w wojennej zawierusze straciła niemal cały swój majątek. Do Stanów wróciła na tarczy.

Skompromitowana Pola Negri przyjechała do Nowego Jorku z dwoma walizkami. Tylko tyle zostało z jej dawnej świetności. Nie wiadomo, jak potoczyłyby się dalej jej losy, gdyby znów nie znalazła nieoczekiwanego wsparcia. Tym razem pomocną dłoń wyciągnęła zamożna kompozytorka Margaret West – jak się okazało, wierna wielbicielka talentu Poli Negri. Odtąd kobiety zamieszkały razem, Negri ściągnęła do USA także swoją matkę. Pomimo kompromitacji, jaką była współpraca z nazistami, Billy Wilder chciał zaangażować Negri do udziału w filmie "Bulwar zachodzącego słońca", ona odmówiła.

Nie będę dyskredytowała własnej kariery – odpowiedziała

Z pewnością żałowała swojej decyzji, bo Gloria Swanson, która wcieliła się odrzuconą przez Negri rolę, dostała za nią Oscara.

Pola Negri w wieku 66 latPola Negri w wieku 66 lat Fot. BOB DEAR / AP Photo

Pola Negri do końca życia utrzymywała, że jej relacja z Margaret West była wyłącznie przyjacielska. Ale biografowie aktorki uważają, że panie połączyło coś więcej. Negri właściwie do końca życia pozostawała na utrzymaniu West. Przed kamerą stanęła tylko raz, w 1964 roku, kiedy zagrała w filmie "Księżycowe przypadki". Rola ta przeszła praktycznie bez echa. Negri miała jednak pokaźny spadek, który zostawiła jej zmarła w 1963 West. To dzięki niemu i firmie maklerskiej, którą założyła, żyła dostatnio. Wspominała lepsze czasy i napisała autobiografię "Pamiętnik gwiazdy". Pieniądze nie zapewniły jej jednak szczęścia. Negri, niegdyś wielbiona przez tłumy gwiazda, zmarła zapomniana, samotnie, w San Antonio 1 sierpnia 1987 roku. Miała 90 lat. Być może, gdyby obdarzona talentem, urodą, ambicją i silną wolą Negri żyła dziś, jej życie potoczyłoby się inaczej?

Więcej o: