Kamil Bednarek zdobył sławę w 2010 roku, kiedy wziął udział w trzeciej edycji programu "Mam Talent". Ostatecznie zajął drugie miejsce w finale, jednak biorąc pod uwagę jego popularność śmiało można uznać, że jest największym zwycięzcą wszystkich sezonów programu.
Bednarek do Barona: "Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli"
Na przestrzeni lat Kamil Bednarek zdążył już przyzwyczaić swoich fanów do charakterystycznej fryzury, czyli dredów. Rok temu postanowił je jednak ściąć. Okazuje się, że metamorfoza muzyka nadal trwa. Ostatnio 28-latek pochwalił się kolejnymi zmianami w swoim wyglądzie. Tym razem zapuścił brodę i wąsy. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy go w takim wydaniu.
Co stoi za decyzją Bednarka? Być może ze względu na domową izolację artysta pozwolił sobie nieco pofolgować i odłożył maszynki do golenia na bok. Niewykluczone też, że jego metamorfoza wiąże się z wydaniem nowej płyty. Krążek ma być dojrzalszy od poprzednich. Za kilka miesięcy muzyk rusza też w trasę koncertową #Inaczej Tour 2020. Najprawdopodobniej nie zobaczymy go więc w zaplanowanym na jesień kolejnym sezonie programu "The Voice of Poland". Trzeba przyznać, że Bednarek nie zabawił za długo na fotelu jurora (jeden sezon). Bardzo możliwe, że w show zabraknie też Margaret. Przypomnijmy, że wokalistka zawiesiła karierę.
Kamil Bednarek nieco zaskoczył nas swoją metamorfozą. Ciekawe, jak długo będzie zapuszczał zarost? Do brody Hagrida jeszcze trochę mu brakuje. ;-)
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"