Anna Wendzikowska była jedną z niewielu dziennikarek, które w tamtym czasie przeprowadzały wywiady z wielkimi, zagranicznymi gwiazdami. Rozmowy cieszyły się ogromną popularnością, a sama Wendzikowska zbierała mnóstwo komplementów od widzów. Swoich gości traktowała jak "zwyczajnych ludzi", dzięki czemu czuli się przy niej swobodniej i chętniej odpowiadali na zadawane pytania. Wywiady trwały zazwyczaj kilka minut. Na jakie zarobki mogła zatem liczyć dziennikarka?
Prezenterka pojawiła się w podcaście "WojewódzkiKędzierski". W rozmowie z prowadzącymi przyznała, że choć jej wywiady faktycznie trwały kilka minut, to przygotowanie do nich wcale nie było tak łatwe. Najwięcej czasu zabierały podróże. - Ja tych wywiadów zrobiłam, myślę, że z pięć tysięcy - zaznaczyła Wendzikowska. Wojewódzki zaczął dopytywać, ile w takim razie otrzymała za każdą z rozmów. - Płacą tylko za ten wywiad, który zostanie wyemitowany. Wiele nie ujrzało nigdy światła dziennego. (...) Różnie płacił, a powiem wam, co mi tam. Zaczynało się to chyba od 700 zł, ale ja sobie wynegocjowałam 1,5 tys. zł - tłumaczyła. - Trzynaście godzin w jedną stronę, cztery minuty rozmowy... w ciąży również? Na room service by nie starczyło - zauważył Wojewódzki. Wendzikowska zdradziła również, jak wyglądały kulisy takich rozmów. - Ja zawsze powtarzam, że to są tacy sami ludzie, jak wszyscy inni. Tam byli i mądrzy, i głupi, i fajni, mniej fajni. Całe spektrum. Było tak czasami, że sobie wymyśliłam mądre pytanie, a ta osoba pyta mnie: o co chodzi? Ona nie rozumie - mówiła.
W tej samej rozmowie Piotr Kędzierski zapytał Wendzikowską o kariery celebrytów. Prezentera ciekawiło, czy według dziennikarki jest coś, co mogłoby definitywnie zakończyć ich kariery. - Uważam, że to powinno być coś mniejszego, niż jest w tej chwili. Po tych paru historiach mężczyzn porzucających kobiety - mówię o Antku Królikowskim i Jakubie Rzeźniczaku - uważam, że takie osoby - przepraszam, tutaj akurat mam opinię - powinny zniknąć z przestrzeni publicznej. Z jakiegoś powodu jest moralność, jest etyka właśnie po to, żeby powstrzymywać kolejnych ludzi przed tym. Pewne zachowania powinny być piętnowane i nie powinno się ich wpuszczać na salony i do przestrzeni medialnej, co nie oznacza, że nie zasługują na odkupienie czy wybaczenie. Tu trzeba się bić w pierś - wyznała.
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
"Sanatorium miłości". Niespodziewany komentarz nowej uczestniczki o Barbarze. Tego nikt się nie spodziewał
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował