Tamara Gonzalez Perea znana też jako Macademian Girl przed laty była jedną z gospodyń "Pytania na śniadanie". Szersza publiczność pamięta ją jednak z kontrowersyjnego występu w "Sprawie dla reportera", gdzie bawiła się w "leczenie dźwiękiem". Przypomnijmy, że w programie Elżbiety Jaworowicz zaśpiewała oraz zagrała na bębnie dla rodziców dziewczynki, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Po tym występie wybuchł skandal - internauci byli oburzeni, podobnie jak eksperci, którzy grzmieli na temat szkodliwości działań celebrytki. Z show "terapeutki ustawień systemowych" pokrętnie tłumaczyła się też TVP, którą zarządzał wówczas Jacka Kurskiego. Tamara Gonzalez Perea na jakiś czas zniknęła z mediów. Teraz jednak postanowiła o sobie przypomnieć.
Tamara Gonzalez Perea w "Sprawie dla reportera" śpiewała "heja ho", teraz rozbudowała repertuar. W jednym z najnowszych nagrań na Instagramie, z okazji swoich 35. urodzin, uderza w bęben i wykrzykuje m.in. "Jestem dziką córką swojej matki". W załączonym opisie czytamy, że celebrytka "świętuję swój własny taniec życia i dzikość, którą odkrywa każdego dnia na nowo". Z kolei w innym wpisie opowiada o "blokadach rodowych", od których ma pomóc się uwolnić każdemu, kto zapisze się na jej warsztaty. Te kosztują, bagatela, 1 990 zł.
Po występie w "Pytaniu na reportera" internauci wyśmiewali się z występu celebrytki. O parodię jej śpiewu pokusiła się również Klaudia Halejcio. Sama Gonzales Perea twierdziła za to, że po tym, jak wyemitowano odcinek "Sprawy dla reportera" z jej udziałem, mierzyła się z hejtem. Teraz internauci znów, delikatnie mówiąc, nie byli jej zbyt przychylni. W komentarzach wspomniano o Vogule Poland, a więc grupie tworzonej przez Patryka Chilewicza i Madam, którzy również ironizowali na temat występu Macademian Girl. "Vogule Poland lubi to" - napisał jeden z internautów. Gonzalez Perea nie pozostawiła tych słów bez odpowiedzi i nie urywała wściekłości. "Mam na to w******e, co lubi Vogule Poland. Ludzie, którzy całą swoją karierę zbudowali na darciu łacha z innych. Żałosne" - napisała.
Kiedy z kolei wspomniano o tym, że celebrytka sprzedaje czaszki (niegdyś w jej sklepie najdroższa kosztowała 1 199,99 zł), a podobne o wiele tańsze można kupić w sieci, znów nie wytrzymała. "A ty nie zbudowałaś swojej pozycji na oszukiwaniu ludzi? Przypomnieć ci historie o czaszkach? Wtedy też miałaś w******e ?" - dopytywał internauta. Tamara Gonzalez Perea znów nie gryzła się w język. "Doskonale pamiętam wszystkie kłamstwa wyssane z palca na mój temat, o moich czaszkach, o moich bębnach, że są z AliExpress (nie są, i nigdy nie były i jest to kompletnym kłamstwem!) i o mnie samej. - zaczęła. Po czym poinformowała, że sądzie toczy się sprawa (nie wyjaśniła jednak, kogo pozwała, ani o co).
Celebrytka żaliła się, że po tym, jak zarzucono jej, że rzekomo po zawyżonej cenie sprzedaje czaszki, które rzekomo miała kupować z chińskiego rynku, niektórzy życzyli jej nawet śmierci. "Pamiętam też życzenia śmierci, wyzwiska i generalnie każdy moment. Więc nie, nie musisz mi przypominać kłamstw, które praktycznie zniszczyły mi życie. I po co ta gwiazdka? Po co ta cenzura, nikt nie cenzurował jadu i wyzwisk, który się wtedy na mnie wylał. Żegnam" - odpisała internaucie.
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Rzecznik prokuratury reaguje po oświadczeniu Agnieszki R. Tak wyjaśnił sprawę
Michał Piróg po 25 latach odchodzi z TVN-u! "Nadszedł ten moment, by to powiedzieć"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej