Izabela P. odnalazła się 20 sierpnia w Bolesławcu. Niespodziewanie zapukała do drzwi swoich znajomych. - Jest zmęczona, wygłodzona, ale jej życiu i zdrowiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo - przekazała wówczas prokuratorka Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze w rozmowie z Gazetą.pl. Tego samego dnia kobieta trafiła do szpitala na niezbędne badania. Izabela P. utrzymuje, że nie była więziona, ani nikt nie zrobił jej krzywdy, jednak prokuratura będzie kontynuowała śledztwo. Z jakiego powodu?
Prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska w rozmowie z Onetem powiedziała, co zeznała Izabela P. "Jedyne, co nam dotąd powiedziała, to jest to, że na pewno nie była więziona ani w żaden sposób skrzywdzona przez inną osobę. Tyle możemy powiedzieć. Ale co się z nią działo, jak zaginęła, to wszystko będzie wymagało ustalenia w trakcie przesłuchania" - wyjaśniła. Redakcja "Wprost" zapytała o szczegóły. Z jakiego powodu śledztwo będzie kontynuowane?
Pani Izabela P. w tej sprawie występuje jako pokrzywdzony świadek, śledztwo będzie kontynuowane w tym samym kierunku, a powodem tego śledztwa jest wszechstronne wyjaśnienie okoliczności jej zaginięcia. Natomiast ja nie mogę powiedzieć, jakie czynności prokuratura planuje i wykona, z uwagi na dobro prowadzonego postępowania
- powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Dodała, że prokuratura w tej sprawie może podać informacje za około dwa, trzy miesiące. - Śledztwo zostało zlecone funkcjonariuszom policji. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratury - powiedziała.
Izabela P. zaginęła w piątek 9 sierpnia. Kobieta miała tego dnia odebrać ojca ze szpitala, jednak zadzwoniła do niego z informacją, że zepsuło się jej auto na autostradzie. Później jednak zniknęła z miejsca zdarzenia. Pozostawiła telefon komórkowy, a zabrała plecak z dokumentami. Po tym, jak się odnalazła, złożyła oświadczenie, w którym poprosiła media, aby nie informowały o miejscu jej przebywania oraz powiedziała, że nie chce mieć kontaktu z rodziną.
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci