Jerzy Antczak to polski reżyser teatralny i telewizyjny, twórca takich filmów jak "Noce i dnie", "Hrabina Cosel", czy "Mistrz". Za kultowe "Noce i dnie" z 1977 roku Antczak był nawet nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Reżyser opublikował w internecie bardzo niepokojące informacje na temat jego stanu zdrowia.
7 lipca Jerzy Antczak za pośrednictwem konta na Facebooku opublikował obszerny wpis z informacjami dotyczącymi jego stanu zdrowia. Reżyser trafił do szpitala i przez ostatnie dziesięć dni lekarze walczyli z bakterią, która zaatakowała jego krew. Antczak napisał, że sześć lat temu wykryto w jego pęcherzu nowotwór. Dzięki dwóm operacjom odzyskał zdrowie i od tamtego czasu artysta regularnie monitoruje swój organizm i sprawdza, czy nie ma nawrotu choroby. Wyniki ostatniego badania, które miało miejsce niecałe dwa tygodnie temu, wyszło bardzo dobrze. Niedługo potem artysta źle poczuł się po posiłku. Kiedy wstał od stołu, stracił przytomność i runął na podłogę. Jego syn natychmiast wezwał pogotowie.
Po przywróceniu mnie do świadomości próbowano znaleźć przyczyny mojego stanu. Bez skutku. Przewieziono mnie na oddział intensywnej terapii. Po dwóch dniach lekarze wykryli złośliwy gatunek bakterii i próbowali znaleźć odpowiedni lek, niestety bez skutku. Rozpoczęła się lekarska pogoń. Lekarze użyli wszystkich dostępnych środków, ale co najgorsze okazało się, że bakteria ta dobrała się do serca
- napisał Antczak.
W dalszej części wpisu Jerzy Antczak poinformował, że dzięki interwencji lekarzy udało się uratować jego serce, ale bakteria częściowo zniszczyła jego nerki. "Skala rejestracji nerek wygląda tak - 80 proc. całkowicie zdrowie, 15 proc. koniec istnienia. Ja przed katastrofą miałem 57 proc. po ataku bakterii mam 40. Tak więc moje biedne nery mają trochę zapasu, zanim powiedzą 'Jaruniu, pora się pakować'" - napisał artysta. Jerzy Antczak na koniec swojego wpisu podkreślił, że stawia czoła całej sytuacji i nie ma zamiaru się poddawać. "Od jutra zaczynam życie od nowa pełen wiary, że może jeszcze trochę się pokolebie na tym padole łez" - podsumował.
Nazywano go serialowym amantem. Sławę i pieniądze Jakub Strzelecki porzucił dla zakonu
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Tym wpisem Mentzen uderzył w artystów. Opozda nie zostawiła na nim suchej nitki
Nicolas Cage oficjalnie zmienił nazwisko. Padły ostre słowa o rodzinnym klaunie
Nawrocka rozbiła bank w Szwajcarii? Stylistka: Piekło zamarzło
Doniesienia zza zamkniętych drzwi sądu. Chodzi o rozprawę Cieleckiej i Lindy. Wiadomo, co dalej
Zmarł 21-letni członek ekipy "The Voice of Poland". Słowa jego mamy poruszają do łez
Potocka nie hamowała się po pytaniu o medycynę estetyczną. "Mamy monstra chodzące po ulicach"
Po śmierci żony stracił nadzieję na miłość. Los przygotował dla Rynkowskiego niespodziankę