Wojciech Modest Amaro niedawno gościł z żoną w Sanktuarium św. o. Stanisława Papczyńskiego w Górze Kalwarii. Tam opowiadał nie tylko o swoim nawróceniu, ale i szczególnych znakach, które miał otrzymywać od Boga. Doszło do tego, że stwierdził, że był czas, w którym uzdrawiał innych rękami. Zaczęło się od pielgrzymki, podczas której wychodząc z kościoła, wylosował cytat z Pisma Świętego. "Tym, którzy we mnie uwierzą, takie znaki towarzyszyć będą. Na chorych będą nakładać ręce, choćby co złego wypili, nic nie będzie im szkodzić" - miał przeczytać. Po tym dobę później miał zacząć pomagać innym.
Historia Wojciecha Modesta Amaro wydaje się bardzo zaskakująca. Opowiadał jednak o swoim rzekomym świadectwie bez zająknięcia. - Zadzwonił telefon, że chłopiec umiera w Płońsku. Nie połączyłem kropek, nie zorientowałem się, że to do mnie. I znajoma do mnie mówi: "No przecież byłeś, wylosowałeś słowo, że możesz nałożyć ręce, pomodlić się za kogoś" - powiedział i dodał, że po tym ruszył od razu do szpitala. - Nie zastanawialiśmy się dłużej sekundy, pojechaliśmy z żoną 100 km do szpitala, chłopiec walczył o życie. Jakoś się udało cudem załatwić, że mogłem na OIOM do niego wejść, modliłem się przy jego łóżku i pan Jezus otworzył Słowo w Piśmie Świętym: "Synu człowieczy, wstań, będę do Ciebie mówił". Nie wiem, czemu, powiedziałem do pilnujących pielęgniarek, że "przygotujcie się na cud", i pojechaliśmy do domu. O ósmej był telefon, że ten chłopiec jest uzdrowiony, że mogę wrócić go zobaczyć - dodał i zdradził, że takie historie działy się z jego udziałem przez kilka miesięcy.
Co piątek pan Jezus stawiał przede mną chore osoby, to trwało dziewięć miesięcy. Co piątek wiedziałem - w czwartek wieczorem telefon znikąd, że coś się dzieje, że Klinika Budzik, że szpital, że onkologia
- stwierdził w świątyni.
W rozmowie z nami Wojciech Modest Amaro nie był już taki wylewny. - To nie rozmowa na telefon. Nie wypowiadam się w tej kwestii. Uzdrawiał Pan Bóg, a nie ja - powiedział nam i się rozłączył. Tymczasem ksiądz, z którym skontaktował się portal Show News, był bardzo sceptyczny do jego wypowiedzi. Jakiś czas temu jego żona wyznała za to, że odkąd jej mąż mówi otwarcie o wierze, często mu się za to obrywa. W 2022 roku w rozmowie z portalem weekend.gazeta.pl Agnieszka Amaro odniosła się do krytycznych opinii, które czasem słyszy. - Pewnie niektórzy myślą, że Modest postradał zmysły. A przecież żyjemy w kraju, w którym wiara katolicka jest bardzo ważna. Zatem co jest dziwnego w tym, że ktoś deklaruje: jestem katolikiem? Nie stał się wyznawcą sekciarskiej religii, tylko powszechnie uznanej wiary - stwierdziła.
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Złote Globy 2026: Czerwik i Sierpiński zachwyceni Emily Blunt. Zawiodła ich Julia Roberts
Jessie Buckley zdobyła Złoty Glob. Nagle zwróciła się do Polaków
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy
Rozenek tak odstawiła się na Galę Mistrzów Sportu. Modowy ekspert nie ma wątpliwości
Clooney na Złotych Globach utarł nosa Trumpowi. Po tych słowach sala wybuchła śmiechem
Zillmann i Lesar na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędziły sobie czułości
Anita Sokołowska w garniturze na Paszportach Polityki. Ekspertka zwróciła uwagę na jeden szczegół