Beata Tadla przekazała ważne wieści. Chodzi o jej małżeństwo. "Żadnej bidy u mnie nie ma"

Na jakim etapie życia jest teraz Beata Tadla? Prowadząca "Pytanie na śniadanie" zdradziła to właśnie w nowej rozmowie.

Beata Tadla od 2021 roku jest szczęśliwą żoną Michała Cebuli. Zaręczyny przyjęła zaledwie po trzech miesiącach znajomości. Miało to miejsce na molo w Sopocie. Dziś uważa, że nie ma na co narzekać i cieszy się spokojem, o którym zawsze marzyła, a którego poprzedni partnerzy nie mogli jej zapewnić. Jako ranny ptaszek nie narzeka, nawet gdy musi wstać o godzinie czwartej rano, gdy ma prowadzić "Pytanie na śniadanie". - W moim życiu i sercu pojawił się spokój, który pozwala mi tę piękną zieleń zauważać. Do tego jestem osobą zdrową, co regularne badania potwierdzają, cieszę się z dobrego życia, bo jestem otoczona fantastycznymi ludźmi. Wracam do domu, w którym panuje spokój, przyjaźń i jest dużo serdeczności. Wiem, że brzmi, to jakby wariatka opowiadała, bo jest tak pięknie, ale taka jest prawda. Nie będę zaklinała rzeczywistości i tak jak czasami narzekamy, mówiła, że u mnie stara bida. Żadnej bidy u mnie nie ma. Jestem przeszczęśliwa i chcę, by to trwało. To jedyne marzenie, by było już tak, jak jest, bo to fantastyczny stan - wyznała w nowym wywiadzie dla "Faktu".

Zobacz wideo Pakosińska zdradza sekrety małżeństwa

Jak mąż zaskakuje Beatę Tadlę?

Weekendy to dni, w których Beata Tadla i jej mąż mają dla siebie więcej czasu. Ze sobą nigdy się nie nudzą i lubią wycieczki. - Wspólnie planujemy wolny czas, nie ma tu żadnych sporów. Czerpiemy od siebie i lubimy aktywność. Ale bez względu na to, co robimy, zawsze jest świetnie. Uzupełniamy się i sobie ufamy. Czasami zdarzają nam się spontaniczne wyjazdy. Oddajemy się chwili i jedziemy. Ostatnio do Oławy, po to, by spędzić tylko dobę nad Odrą - dodała dziennikarka i przyznała, jak ostatnio zdziwił ją ukochany. - On mnie codziennie zaskakuje, ostatnio w tawernie w Oławie, chwycił mikrofon i zaśpiewał piosenkę Dżemu. Nigdy bym go o to nie podejrzewała - dodała.

Syn Beaty Tadli o jej trzecim mężu

Jakiś czas temu o mężu Beaty Tadli wypowiedział się jej syn - Jan Kietliński. Jak się okazało, nie zawsze jest kolorowo w ich relacji. - Staram się mieć dobre [relacje - przyp.red]. Czasami gdzieś tam, jak w każdej rodzinie, wdają się pewne konflikty. Ja nie mieszkam z moją mamą i nie mieszkam już w domu rodzinnym. Generalnie, to jest ich życie, życzę im wszystkiego dobrego. Widzę, że moja mama kwitnie, jest szczęśliwa, jest uśmiechnięta. Mam nadzieję, że taka właśnie będzie - wyznał Kietliński w rozmowie z Jastrząb Post.

Beata Tadla i Jan KietlińskiBeata Tadla i Jan Kietliński fot. Kapif

Umiesz cieszyć się z życia jak Beata Tadla?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.