Hołownia narzeka, że na okładce sprzed 25 lat wygląda jak Bieber. "Jak bardzo musiał mną gardzić grafik?"

To prawdziwa gratka dla wszystkich obserwatorów naszej sceny politycznej. W sieci dostępna jest okładka jednej z lokalnych gazet z 23-letnim Szymonem Hołownią. Marszałek Sejmu miał na jej temat dużo do powiedzenia.

Kto by pomyślał w 1999 roku, że mężczyzna goszczący w "Jutro Weekend", czyli dodatku do "Kuriera Porannego" w Białymstoku, będzie ponad dwie dekady temu jedną z najważniejszych osób w państwie. Mowa o Szymonie Hołowni, który, zanim został marszałkiem Sejmu, kilka lat temu podzielił się w mediach społecznościowych okładką wspomnianego periodyku. Był to dzień, w którym go wzięło na wspominki. "Czas chyba odsłonić wstydliwe karty z przeszłości. Tak, proszę państwa - nie dość, że urodziłem się dokładnie tego samego dnia, co bracia Karnowscy (3.09.1976, proszę sobie wyobrazić - trzy takie ciosy dla naszej umęczonej ojczyzny jednego dnia), ja też byłem kiedyś ofiarą przemysłu okładkowej pogardy" - napisał z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru. Stwierdził, że wyglądał jak połączenie amerykańskiego piosenkarza i znanego aktora. Czyżby?

Zobacz wideo Barciś nie dostaje nowych ofert zawodowych

Szymon Hołownia ma coś wspólnego z Justinem Bieberem?

Szymon Hołownia nie zdradził, z jakiej okazji pojawił się na okładce "Jutro Weekend" w swoim rodzinnym mieście. Zamiast tego wyraził swoje niezadowolenie z pracy grafika. Przypomnijmy, że marszałek miał wtedy 23 lata i na początku drogi zawodowej nie był jeszcze znany w show-biznesie ani tym bardziej w kręgach politycznych. Od dwóch lat pracował jako redaktor działu kultury "Gazety Wyborczej". Czy rzeczywiście nie wygląda jak on, a bardziej jak idol nastolatek czy słynny agent J-23 ze "Stawki większej niż życie"? Oceńcie sami.

Proszę sobie wyobrazić, jak bardzo musiał gardzić mną ten grafik, co dał to zdjęcie na okładkę... Wmontowując moje oczy w twarz nieudanej krzyżówki Justina Biebera i Stanisława Mikulskiego... Czy wy też już mną gardzicie?! 

- zastanawiał się na Facebooku. Jedna z pań stwierdziła w komentarzach na widok okładki z młodym Szymonem, że się zakochała. Skwitował to krótko. "Magda, zmień dilera".

Szymon Hołownia zmienił styl, gdy wszedł do polityki

To, jak Hołownia prezentował się w np. czasach, gdy prowadził "Mam talent", a jak wygląda teraz w Sejmie, to dwa różne światy. Dziś jest dojrzaly i elegancko, kiedyś było rozrywkowo i bardziej na luzie. - Szymon przeszedł wielką metamorfozę. Jego wizerunek ewoluował wraz z kolejnymi wyzwaniami, które podejmował w życiu. To książkowy przykład tego, jak komunikować swoje miejsce w społeczeństwie, bo on zawsze był publicznie świetnie ubrany do okazji - mówiła jakiś czas temu w rozmowie z Plotkiem stylistka gwiazd, Ewa Rubasińska-Ianiro. Pamiętacie Szymona z czasów początków "Mam talent"? Jego stare zdjęcia przypominamy w galerii na górze strony.

Patrząc na młodego Szymona Hołownię, widzisz w nim podobieństwo do Justina Biebera?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.