Syn Edyty Górniak nie próżnuje. Żadnej pracy się nie boi. Tak dorabia sobie Allan Krupa

Allan Krupa nie ma zamiaru spocząć na laurach. Mimo popularności postanowił sobie dorobić. Jak? Postawił na gastronomię.

Allan Krupa z początkiem tego roku poinformował, że oficjalnie odcina się od swojego ojca i tym samym zmienia nazwisko na Enso. Na co dzień Allan jest producentem muzycznym i działa w studiu nagraniowym, tworząc kolejne utwory - zarówno dla siebie, jak i innych. Nie oznacza to jednak, że "zwyczajna" praca mu straszna. Syn Edyty Górniak postanowił zatrudnić się w gastronomii. 

Zobacz wideo Czy Edyta Górniak wierzy w miłość? Opowiedział o miłosnym zawodzie syna

Allan Krupa przyłapany na pracy w gastronomii. U jego boku ukochana

Syn znanej piosenkarki już jako nastolatek wyjeżdżał nad polskie morze, by pracować w barze. Później zatrudnił się także w warszawskiej firmie dostarczającej prąd. Allan z ekscytacją przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że za pierwszą piosenkę udało mu się zarobić 1500 zł. Obecnie mężczyzna podjął się pracy w foodtrucku z kiełbaskami. Okazuje się, że punkt gastronomiczny otworzył jego menadżer Highbart we współpracy z dziennikarzem Piotrem Kędzierskim. U boku Allana w pracy pojawiła się także jego ukochana, Nicol Pniewska, czyli córka Highabarta. Para sprzedaje kiełbaski, w różnego rodzaju formach, a także frytki. Zakochanych zauważył "Super Express". Producent muzyczny pracy się nie boi. Jak informuje tabloid, Allan nie zarabia tam wiele, gdyż dostaje stawkę godzinową tak jak inni pracownicy, ale wspiera biznes rodziny swojej dziewczyny. Z pewnością Górniak jest dumna z syna, który pokazuje, że żadnej pracy się nie boi. Zdjęcia Allana znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

Edyta Górniak ma jedno "ale". Chodzi o język syna

Wokalistka wielokrotnie podkreślała, że jest dumna z Allana. Niedawno syn świętował swoje 20. urodziny i rozwija się w muzyce. Jego pierwszy singiel "Lambada" osiągnął ponad 800 tysięcy wyświetleń. Piosenkarka miała jednak pewien zarzut co do debiutu syna. Chodziło o przekleństwa. - Tyle, co tam jest przekleństw, to ja nie słyszałam przez całe jego życie. To było dla mnie trochę dziwne. Niby w muzyce miękko to wchodzi, ale do mnie się nigdy tak nie odezwał. Nawet jak czasami tak porządnie się sprzeczaliśmy, to on nigdy nie powiedziałby takiego słowa - powiedziała Górniak w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Edyta Górniak i Allan KrupaEdyta Górniak i Allan Krupa Edyta Górniak i Allan Krupa; KAPiF

Wróżysz duży sukces muzyczny Allanowi Krupie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.