Maja Staśko pełna nadziei po głosowaniu ws. aborcji. "Osoby w ciąży przestaną bać się o swoje życie" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Trwająca w Sejmie debata nt. prawa aborcyjnego budzi wiele emocji, szczególnie u kobiet. Postanowiliśmy porozmawiać na ten temat ze znaną aktywistką, Mają Staśko.

12 kwietnia Sejm odrzucił wnioski dotyczące odrzucenia w pierwszym czytaniu pierwszego i drugiego projektu Lewicy, Trzeciej Drogi oraz Koalicji Obywatelskiej w sprawie legalizacji aborcji. Oznacza to, że pierwszy raz od 1996 projekt dotyczący legalnego przerywania ciąży znajdzie się w drugim czytaniu. Jeszcze tego samego dnia Sejm zadecydował o skierowaniu projektu do komisji nadzwyczajnej, która także została powołana 12 kwietnia. Maja Staśko w rozmowie z nami przyznała, że jest pełna nadziei. 

Zobacz wideo Staśko ostro o aferze z youtuberami. Mówi o ofiarach

Maja Staśko i prawo aborcyjne. "Obywatele nie powinni traktować ciał kobiet jak przedmiotu"

Znana aktywistka wielokrotnie udowodniła, że nie boi się zabierać głosu w ważnych dla państwa sprawach. Sejm zajął się prawem aborcyjnym i w związku z tym Staśko ma nadzieję, że oczekiwane przez wiele kobiet zmiany nareszcie wejdą w życie. - To wielka radość, że wreszcie nie zostało to zignorowane, jak przez ostatnie lata - wyznała w rozmowie z nami. Czy wierzy zatem w możliwość legalnej aborcji w Polsce? - Mam nadzieję, że wreszcie temat praw reprodukcyjnych będzie traktowany poważnie, a osoby w ciąży przestaną bać się o swoje życie - oznajmiła. Jak z kolei aktywistka zapatruje się na pomysł stworzenia referendum?

Nie jestem za referendum dotyczącym życia i bezpieczeństwa ludzi. Jedyny wybór, który dokonuje się w przypadku decyzji o ciąży - to wybór osoby w ciąży w swoim domu. Obywatele nie powinni traktować ciał kobiet jak przedmiotu do dowolnego decydowania

- wyznała.

Maja Staśko o aborcjiMaja Staśko o aborcji KAPiF.pl

Korwin Piotrowska apeluje do mężczyzn w związku z aborcją. "Walcie się"

Znana dziennikarka nie mogła nie skomentować aktualnej debaty nt. prawa aborcyjnego. Zamieściła swoje wnioski na Instagramie. "Jakoś kobiety nie decydują o losach pindoli, nie mówią panom, czy mogą się zaspokajać, gdzie, jak i z kim. Mamy świadomość, że gdyby to oni zachodzili w ciąże, aborcja byłaby, wraz z całą diagnostyką, dostępna za każdym rogiem. Od dekad trwa ta seksistowska, mizoginistyczna, ohydna debata panów o tym, że kobiety to wariatki, będą jadły tabletkę dzień po jak cukierki, będą się puszczać, aborcję traktować jak antykoncepcję. Walcie się" - grzmiała dziennikarka. Co więcej oznajmiła? "Nikt nie będzie jadł tabletki dzień po jak cukierków, bo jedna kosztuje ponad 100 zeta. Wiecie, ile w ogóle kosztują leki w Polsce? Czy wam to umknęło?" - napisała. Po zdjęcia zapraszamy do galerii.

Karolina Korwin Piotrowska o aborcjiKarolina Korwin Piotrowska o aborcji KAPIF.pl

Śledzisz posiedzenia Sejmu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.