Zgrzyt na wakacjach Kingi Rusin i jej partnera. "Pierwszy raz się nie zgadzam z Markiem"

Kinga Rusin przebywa obecnie z ukochanym na wakacjach. Okazuje się, że wyjazd poróżnił dziennikarkę i jej wieloletniego partnera. O co poszło?

Kinga Rusin przez wiele lat była prezenterką "Dzień dobry TVN", a także prowadziła wiele programów stacji. Szum wokół niej pojawił się, gdy doszło do rozwodu z Tomaszem Lisem, który związał się z jej przyjaciółką i świadkową na ślubie pary - Hanną Lis. Od 2010 roku dziennikarka związana jest z Markiem Kujawą. Odkąd ogłosiła odejście ze śniadaniówki, postawiła na własny biznes i podróże, w których towarzyszy jej ukochany. Pomiędzy zakochanymi doszło do sprzeczki. 

Zobacz wideo Monika Zamachowska o aferze z Kingą Rusin

Kinga Rusin nie zgadza się z Markiem. "To pierwszy raz"

Okazuje się, że para jest w podróży dookoła świata. Wszystko zawdzięcza świetnie prosperującej marce kosmetyków, przy której pomaga jej Marek Kujawa. Podczas wycieczek dziennikarka próbuje nowych aktywności. Rusin ma na swoim koncie już lot helikopterem, rajd dookoła góry Uluru w Australii, a także walkę z jadowitą płaszczką. Kobieta się nie zatrzymuje i obecnie przebywa z ukochanym w stolicy Kolumbii - Bogocie. Okazuje się, że pierwszy raz pojawiła się między nimi kość niezgody. Kujawa chce jak najszybciej wyjechać z miasta, a Rusin wręcz przeciwnie. 

Pierwszy chyba raz nie zgadzam się z Markiem! Mi się Bogota podoba, a on ledwo przyjechał, już by wyjeżdżał. Fakt, Bogota to nie Paryż czy Nowy Jork, ale mnie zaskoczyła na plus, może dlatego, że nie miałam wobec niej zbyt dużych oczekiwań

- napisała na swoim Instagramie dziennikarka. 

Kinga Rusin, Marek KujawaKinga Rusin, Marek Kujawa Kinga Rusin, Marek Kujawa, instagram.com/@kingarusin

Kinga Rusin zachwyca się Kolumbią 

Choć prezenterka widziała w życiu wiele miejsc, a jej podróże prowadzą przez wiele pięknych krajobrazów, Rusin postanowiła docenić kraj Ameryki Południowej. Zachwycała się architekturą, której brakuje jej w Warszawie. - Wszystko z czerwonej klinkierowej cegły, w podobnym stylu, z dużymi przeszkleniami i przestrzenią przed oknami, a przede wszystkim z ogromną ilością zieleni, której przy budowie nikt tu bezmyślnie nie wyciął - pisała. Podkreśliła jednak, że to bogate dzielnice, a w centrum nie jest zbyt czysto. Nie zapomniała jednak napisać o muzeach, które ją zachwyciły. Zaznaczyła również, że w mieście panują spore korki, a komunikacja miejska praktycznie nie istnieje. 

Kolumbia to, jak widać, naprawdę intensywne przeżycie. Po tej wyprawie przyda się chwila odpoczynku

- można przeczytać w jej poście. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.