Aneta Glam żałuje ingerencji w urodę. "Nie mogę się doczekać, aż zbrzydnę"

Aneta Glam nie ukrywa, że w przeszłości ingerowała w urodę. Uczestniczka "Królowej przetrwania" ma jednak inny plan na kolejne lata.

Aneta Glam dała się poznać jako mieszkająca w Miami miłośniczka luksusu. Choć przyszła na świat w skromnych warunkach, a w jej rodzinnym domu raczej się nie przelewało, dziś prowadzi uprzywilejowany styl życia, o którym regularnie trąbi w mediach społecznościowych. Około 50-letnia celebrytka ponadto dba o siebie, zdrowo się odżywia, a w przeszłości korzystała także z dobrodziejstw medycyny estetycznej. W rozmowie z portalem cozatydzien.tvn.pl podkreśliła, że nie zamierza już więcej ingerować w urodę, a zabiegu powiększającego biust - żałuje.

Zobacz wideo Aneta Glam ma brudy Derpienski

Aneta Glam kończy z ingerencją w urodę. Stawia na naturalność

Aneta Glam ma plan, aby "wydłużyć" swoją młodość zdrowym trybem życia i naturalnymi metodami. - To, co już zmieniłam, to już żałuję. Chcę się zestarzeć z godnością. Chcę tylko zdrowo się odżywiać i myślę, że tym sposobem będę młodo wyglądać dłużej, a nie poprzez operacje plastyczne - powiedziała. Celebrytce nie podoba się, jak wiele młodych kobiet decyduje się na zmiany w urodzie w młodym wieku. Jak twierdzi, jest to wina nierealistycznych oczekiwań społeczeństwa. - Widzę bardzo dużo dziewczyn, które w wieku 20 lat miały już po kilka operacji plastycznych. To je wręcz postarza, bo wtedy jest efekt odwrotny - wyglądają na starsze. (...) Ja się nie boję postarzeć, ponieważ uważam, że wygląd nie jest najważniejszą częścią życia kobiety, a niestety jest taki nacisk w naszym społeczeństwie, w naszych czasach, właśnie na wygląd - przekonuje mieszkanka Miami. 

Aneta Glam żałuje jednego zabiegu z przeszłości

Co więcej, celebrytka zaskoczyła wyznaniem, że przebiera nogami na kolejny etap w swoim życiu, w którym... przestanie być atrakcyjna. - Ja na razie nie mogę doczekać, aż się postarzeję i zbrzydnę. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek stanie, ale jeżeli się to stanie, to wtedy będę mogła się skupić na innych rzeczach - powiedziała. Aneta Glam 11 lat temu powiększyła biust. Dziś żałuje tej decyzji, która kosztuje ją sporo bólu w życiu codziennym. - Żałuję, że go powiększyłam. Wpadłam w modę [...]. Bardzo żałuję. To nie dość, że jest niewygodnie, jest ciężko na kręgosłup, to jeszcze nie mieszczę się w niektóre sukienki [...]. Trudno jest mi się ubrać i zrobić, żeby to ładnie wyglądało. Także żałuję i nie polecam kobietom zabiegów plastycznych - podsumowuje.

Aneta Glam w dramatycznym wyznaniu na Instagramie. 'Nigdy tak nie cierpiałam'Aneta Glam w dramatycznym wyznaniu na Instagramie. 'Nigdy tak nie cierpiałam' Aneta Glam w dramatycznym wyznaniu na Instagramie. 'Nigdy tak nie cierpiałam', fot. Instagram

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.