Mateusz Banasiuk protestuje i uderza w polityków. "To normalne w innych krajach"

Mateusz Banasiuk wziął udział w proteście, który zorganizowano przed Ministerstwem Kultury. Aktor czuje się pokrzywdzony i żąda zmian w prawie.

21 lutego przed Ministerstwem Kultury zgromadziły się osoby powiązane z branżą filmową. Problemem dla młodych twórców jest to, że w nowym projekcie ustawy wykreśla się tantiemy za twórczość publikowaną na platformach streamingowych. Całą akcję wsparł popularny aktor, Mateusz Banasiuk, który od kilku lat gra w wielu krajowych produkcjach.

Zobacz wideo Magdalena Różdżka o byciu twardzielką w serialu "Rojst Millenium". "Potraktowałam to jako wielkie wyzwanie"

Mateusz Banasiuk wsparł twórców, protestując. Ostro wypowiedział się o politykach 

W mediach zawrzało, gdy osoby z branży filmowej zobaczyły nowy projekt ustawy, w którym wykreślono tantiemy za twórczość opublikowaną na platformach streamingowych. Z tego powodu filmowcy uznali, że powinni zareagować na tę sytuację. Zorganizowano protest, podczas którego sprzeciwiono się działaniom ministerstwa. Do akcji dołączył się Mateusz Banasiuk, który często pojawia się w filmach dostępnych na platformach streamingowych. Aktor z oburzeniem postanowił wygłosić spontaniczną mowę, sprzeciwiając się praktyce i ostro ocenił polityków

Najpierw odebrano nam 50 procent uzysku. Później zmuszono nas, tych, którzy trochę lepiej zarabiają, żeby zakładać firmy. Inni zarabiają naprawdę marne pieniądze. Teraz, jako jedni z niewielu, straciliśmy możliwość dostania pieniędzy z tantiem. Bo to jest normalne w innych krajach, ale u nas jakoś nie. Nie rozumiem, dlaczego politycy nas pomijają. Przypominają sobie o nas jedynie przed wyborami, kiedy potrzebują poparcia. Kiedy zabieramy głos, namawiamy ludzi, żeby poszli na wybory, to wtedy nasz głos jest ważny (...) My nie chcemy nikogo okradać, nie chcemy nikomu zabierać pieniędzy. To są pieniądze, które zarobiliśmy. Nie odbieramy innym podatnikom, nie odbieramy innym ludziom i rządowi. Państwo jest w stanie żyć bez artystów. Nie rozumiem, dlaczego rząd nas olewa (...)

- mówił z oburzeniem. Jego słowa spotkały się z bardzo pozytywną reakcją zarówno osób z branży, jak i tych, które popierają żądania twórców. Aktor postanowił podziękować za ten odbiór. "Nie spodziewałem się takiego odzewu po moim spontanicznym wystąpieniu! Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia! Rano widzimy się w sejmie i walczymy o lepszą sytuację dla polskich filmowców". W poście przewijają się komentarze wielu znanych, polskich aktorów i aktorek, którzy wspierają Banasiuka.

 

Artyści przekazali list do Bartłomieja Sienkiewicza

Problem jest faktycznie spory, szczególnie że Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie wielkie koncerny nie muszą się dzielić zyskami z powstałych produkcji. Z tego powodu polscy twórcy postanowili przekazać Ministrowi kultury Bartłomiejowi Sienkiewiczowi list, w którym opisują tę sytuację, która w ich mniemaniu jest absurdalna. 

Według raportu opublikowanego przez Netflix tylko w okresie od stycznia do czerwca 2023 roku 200 polskich produkcji dostępnych w serwisie oglądanych było łącznie przez 544 mln godzin, a rodzimi filmowcy nie zobaczyli w Polsce z tego tytułu ani złotówki w postaci tantiem. Jest to sytuacja o tyle trudna do zrozumienia, że wielkie koncerny internetowe dzielą się już swoim zyskiem i płacą należne wynagrodzenia twórcom filmowym niemal w całej Europie. Tylko w Polsce są wciąż z tego obowiązku zwolnione

- tak wygląda treść listu twórców, którym nie udało się spotkać z ministrem.

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.