Córka Kubackiego zobaczyła tatę w telewizji, a Marta wszystko nagrała. Rozpłyniecie się

Dawid Kubacki reprezentował Polskę na Pucharze Świata w Lake Placid. W telewizji zobaczyła go jego starsza córka. Jej reacja była urocza.

Dawid Kubacki dał się poznać jako skoczek narciarski. Ma na swoim koncie wiele sukcesów. Głośno zrobiło się o nim niecały rok temu, gdy sportowiec przeżywał trudne, rodzinne chwile. Wówczas jego ukochana trafiła do szpitala z problemami z sercem. Przez długi czas lekarze walczyli o zdrowie Marty Kubackiej. Obecnie stan kobiety jest stabilny. Dawid Kubacki stara się zdobywać kolejne osiągnięcia w swoim zawodzie. Właśnie reprezentował Polskę na Pucharze Świata w Lake Placid. Kibicowały mu żona i córki.

Zobacz wideo Sylwia Nowak chce mieć kolejne dziecko? "Oby teraz było szybciej"

Córka Dawida Kubackiego oglądała skoki narciarskie. Taka była jej reakcja, gdy zobaczyła tatę

Dawid i Marta Kubaccy doczekali się dwóch córek. Starsza z dziewczynek to Zuzanna, która urodziła się w grudniu 2020 roku. Młodsza Maja niedawno skończyła rok. Żona skoczka aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie nie brakuje zdjęć jej dzieci. Rodzinne fotografie to norma na profilu kobiety. Ostatnio Marta Kubacka pochwaliła się uroczym nagraniem. Materiał przedstawiał Zuzię, która z przejęciem oglądała telewizję. Mogła w niej zobaczyć relację ze skoków narciarskich, w tym swojego tatę. Jej mama zarejestrowała moment, w którym dziewczynka zwróciła się do Kubackiego. - Tata, kocham cię - powiedziała Zuzia filmiku. Czy to nie urocze? Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony.

Córka Dawida Kubackiego na InstagramieCórka Dawida Kubackiego na Instagramie fot. https://www.instagram.com/_marta_ku_/screenshot

Dawid Kubacki o walce o życie swojej ukochanej. Po raz pierwszy zabrał głos

Niedawno Dawid Kubacki po raz pierwszy opowiedział o walce o życie swojej żony. Wyznał, że gdyby Marta przebywała sama w domu, prawdopodobnie doszłoby do tragedii. - Tamtego dnia z Martą i dziećmi miała być moja mama, ale wujkowie dali znać, że oni przyjadą, bo tak im się wszystko poukładało, że mają czas, żeby Martę i dziewczynki odwiedzić. Serce Marty stanęło o godzinie 9.05, a gdyby w naszym domu byli wtedy nie wujkowie, tylko mama, to mama poszłaby na mszę o godzinie dziewiątej, wróciłaby dopiero po godzinie i wiadomo, co by było... - mówił skoczek dla portalu Sport.pl. Dodał, że natychmiastowa reakcja rodziny i szybka pomoc służb medycznych uratowała Marcie życie.  ZOBACZ TEŻ: Żona Kubackiego znów ma problemy ze zdrowiem? Skoczek został z rodziną. Małysz wyjaśnia: Hartowanie charakteru

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.