Tak Majdan zwrócił się do teścia. Rozenek była w szoku. "Pozwoliłeś mu na to?"

Były bramkarz Radosław Majdan prowadzi swój podcast. Do najnowszego odcinka zaprosił żonę oraz teścia. Małgorzata Rozenek była w szoku, gdy mąż zwrócił się do jej ojca.

Radosław Majdan to były bramkarz reprezentacji Polski. Sportowiec prowadzi podcast "Cały ten Majdan". W trzeciej odsłonie programu mogliśmy usłyszeć jego żonę Małgorzatę Rozenek-Majdan oraz teścia Majdana - Stanisława Kostrzewskiego. Piłkarz zwrócił się do ojca swojej żony, a ona... zdębiała. 

Zobacz wideo Radosław Majdan trenerem? "Interesuje mnie tylko jedno stanowisko"

Radosław Majdan zwrócił się do teścia. Małgorzata Rozenek była w szoku

Na początku trzeciego odcinka Radosław Majdan przedstawił swoich gości. Krótko opisał swoich rozmówców. Stanisław Kostrzewski został przedstawiony jako ekonomista i finansista. W tej odsłonie programu były bramkarz miał zamiar porozmawiać o show-biznesie, polityce oraz sporcie. Rozpoczął od zwrócenia się do swojego teścia, co wywołało niemałe zamieszanie. 

Stanisław, korzystając z twojej obecności w moim programie, chciałem zadać ci pytanie, na które mam wrażenie, że mało z nas zna odpowiedź...

Wypowiedź Majdana postanowiła skomentować żona. Małgorzata Rozenek-Majdan była ewidentnie zszokowana, na co wskazywał jej ton głosu. Przerwała swojemu ukochanemu, gdyż nie mogła wytrzymać i z ciekawości od razu zapytała:

Ja jestem w szoku. Powiedziałeś do taty Stanisław?

Majdan postanowił sprostować całą sytuację. Wyjaśnił, że taka jest formuła jego programu i w ten sposób ma zamiar się zwracać do teścia. Rozenek dopytała ojca: - Pozwoliłeś mu na to? A on bez zastanowienia odpowiedział: - Oczywiście. Skwitowała całą sytuację: - Okej, dziwne - i się zaśmiała. 

Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała o swoim dzieciństwie 

Radosław Majdan i jego goście rozpoczęli rozmowę od dzieciństwa prezenterki. Nie kryła, że czasy, gdy była dzieckiem, wspomina naprawdę pozytywnie. Był to bardzo szczęśliwy okres w jej życiu, który ją ukształtował. Stwierdziła, że chciałaby, aby jej dzieci miały dokładnie tak samo. Trudno jest jednak temu dorównać ze względu na rozstanie z ich ojcem oraz fakt, że dziennikarka jest bardzo aktywna zawodowo.

Rozenek mówiła o przynoszeniu psów do domu, co Majdan skwitował - "to zostało ci do dziś". Prezenterka wspomniała także o sytuacji, w której tata stał za nią murem. "Narozrabiałam w bursie (...) Pani wezwała tatę do siebie po to, żeby zrobić mu wykład o wychowaniu dzieci, a tata ją wyśmiał". Sprawę podsumował pan Stanisław.

Z dzieckiem trzeba być w każdej sytuacji. To jest naprawdę rzecz podstawowa. Nie tylko w wychowaniu, a przede wszystkim w budowaniu na przyszłość.

Tak śpią Rozenek i Majdan. Fani wzburzeniTak śpią Rozenek i Majdan. Fani wzburzeni kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.