Monika Goździalska nie wytrzymała. Odpowiada na oświadczenie linii. "Jeśli nie widział tego..."

Monika Goździalska doświadczyła przykrego incydentu w samolocie. Firma lotnicza zdążyła już odnieść się do sprawy. Te słowa nie przypadły jednak do gustu celebrytce. Dobitnie odpowiedziała.
Monika Goździalska
Monika Goździalska odpowiada na oświadczenie linii lotniczych. Nie przebiera w słowach / fot. KAPiF.pl

Ostatnio Monika Goździalska podzieliła się z obserwatorami przykrą historią, która jej się przydarzyła. Z relacji celebrytki wynikało, że gdy znajdowała się na pokładzie samolotu lecącego z Malagi do Warszawy, jeden z pasażerów miał zachowywać się wobec niej agresywnie. Mężczyzna najpierw miał poprosić ją o wyłączenie telefonu. Ta poinformowała go, że ma włączony tryb samolotowy. Dyskusja na tym się jednak nie zakończyła. W pewnym momencie pasażer miał ją zwyzywać, a następnie uderzyć. Sprawa nie pozostała bez echa. Monika Goździalska dokładnie opowiedziała na Instagramie, co ją spotkało. Linia samolotowa, którą podróżowała celebrytka, zdążyła już wydać oświadczenie w tym temacie. Do słów przewoźnika postanowiła odnieść się Monika Goździalska. 

Zobacz wideo Dlaczego Monika Goździalska nie lubi imprez i na co wydaje najwięcej pieniędzy?

Monika Goździalska odpowiada na oświadczenie linii lotniczych. Nie przebiera w słowach

Portal NaTemat poprosił linie lotnicze o komentarz w tej sprawie. "Załoga zaproponowała pasażerce zmianę miejsca, aby uniknąć ewentualnego dalszego kontaktu z wymienionym pasażerem, czego pani nie zaakceptowała. Podczas rozmowy między załogą a pasażerką nie było widać żadnych obrażeń na jej twarzy" - czytamy w serwisie. Monika Goździalska ma jednak zupełnie inne zdanie na ten temat. Serwis Kozaczek skontaktował się z celebrytką. Poproszono ją o odniesienie się do tych właśnie słów. Monika Goździalska nie kryła rozgoryczenia. W odpowiedzi załączyła nawet zdjęcie, obrazujące poranione oko. "Moi prawnicy w tej chwili pracują nad tym. Tu nie chodzi o obrażenia, tylko o zarysowanie wewnątrz gałki ocznej, które nastąpiło poprzez paznokieć. Samolot wystartował o 10:35, przesyłam państwu jako mój komentarz zdjęcie z godziną zrobioną na zdjęciu. Więc jeśli nie widział tego, że leci mi krew, no to sorry, ale nie mam komentarza. W trakcie lotu miałam po prostu taki fun i waliłam głową o ścianę. Pozdrawiam" - przekazała portalowi.

Monika Goździalska rozczarowana postawą pozostałych pasażerów

Przypominamy, że tuż po wylądowaniu Monika Goździalska zażądała wezwania policji. Po przyjeździe funkcjonariuszy pasażer miał zostać wylegitymowany. Niespodziewany wybuch agresji mężczyzna miał tłumaczyć zdenerwowaniem. W relacji opublikowanej na Instagramie Monika Goździalska wspomniała również o tym, że dziwi ją zachowanie pozostałych pasażerów, którzy nie zdecydowali się zareagować, mimo że widzieli, iż dzieje się coś złego. - To wstyd, że tak przechodzimy obok tego, jak komuś dzieje się krzywda - mówiła. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

Monika Goździalska
Monika GoździalskaKAPIF.pl / KAPIF.pl
Więcej o: