Wraca sprawa Iwony Wieczorek. Prokuratura przekazała nowe informacje. Niewykluczona bójka

Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Mimo upływu prawie 14 lat od tragicznego zdarzenia, wciąż nie odnaleziono gdańszczanki. Są za to nowe teorie dotyczące jej zaginięcia.

Iwona Wieczorek znalazła się na językach całej Polski, kiedy jako 19-latka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Sprawę skomentował w mediach Krzysztof Rutkowski, który już stracił nadzieję. - Trzeba się skupić na powrocie dziewczyny do domu. Szanse na to, że ona żyje są minimalne, więc trzeba szukać ciała - mówił na konferencji w 2023 roku najsłynniejszy w Polsce detektyw bez licencji. Co natomiast nowego w tej sprawie przekazuje prokuratura?

Zobacz wideo Oto najgłośniejsze zaginięcia w Polsce

Iwona Wieczorek i nowe teorie na jej temat. Podsumowanie śledztwa w Zatoce Sztuki

- Przeprowadzone czynności śledcze na terenie tzw. Zatoki Sztuki i terenu przyległego służyły weryfikacji i eliminacji wersji pojawiających się na podstawie ujawnianych w sprawie źródeł dowodowych - wyznał i.pl Karol Borchólski z działu prasowego Prokuratury Krajowej. Ustalono, że ciało zaginionej nie zostało zakopane w pobliżu Zatoki. Sprawdzono ten obszar za pomocą wykrywaczy metalu. Przeszukano także studzienki kanalizacyjne. 

Wcześniej sprawą zajmował się insp. Marek Dyjasz z biura kryminalnego KGP. Dopuszcza możliwość, że Wieczorek mogła znać oprawcę. - Myślę, że coś wymknęło się spod kontroli i doszło do tego tragicznego zdarzenia. Iwona Wieczorek nikomu nie zagrażała, była normalną dziewczyną, która chciała się zabawić - powiedział PAP. - Może doszło do jakiejś konfrontacji słownej, komuś puściły nerwy. Wystarczyło jedno pchnięcie czy cios, możliwe, że uderzyła się w głowę i dlatego zmarła - dodał następnie. 

Iwona Wieczorek w materiale TVNIwona Wieczorek w materiale TVN 'Uwaga'

Iwona Wieczorek zaginęła prawie 14 lat temu. Co na to jasnowidz?

- Miałem wizję. To było dawno. Współpracowałem z regionalnym dziennikiem. Była taka rubryka, w której ja odpowiadałem na listy czytelników. Wyglądało to tak, że przyjeżdżał do mnie dziennikarz i pokazywał zdjęcia. I w tej kupie zdjęć było zdjęcie młodej dziewczynki. On mi je pokazał i powiedział do mnie, żebym coś o tej dziewczynce powiedział. Wtedy miałem wizję. Od razu powiedziałem, że ta dziewczyna nie żyje - wyznał Krzysztof Jackowski w rozmowie z "Super Expressem". Więcej o jego wizji przeczytacie tutaj, a po zdjęcia zapraszamy do galerii.

Iwona Wieczorek w TVNIwona Wieczorek w TVN 'Uwaga'

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.