Liber znów zaśpiewa "Co z nami będzie". To ona zastąpi Sylwię Grzeszczak. Jest idolką nastolatek

Liber pojawi się na scenie podczas Sylwestra z Dwójką. Tym razem bez Sylwii Grzeszczak, z którą niedawno się rozstał. Wiemy, kto ją zastąpi.

Już 31 grudnia o 19:50 rozpocznie się koncert sylwestrowy TVP. W tym roku impreza została zorganizowana na Równi Krupowej w Zakopanem. "Sylwestra z Dwójką" będzie można oglądać na kanale TVP2. Wśród zaproszonych gości jest m.in. Liber, który zaśpiewa hit "Co z nami będzie". Do tej pory śpiewał ten utwór ze swoją ukochaną Sylwią Grzeszczak, ale niedawno para podjęła decyzję o rozstaniu. Tym razem wokalistkę zastąpi młoda gwiazda.

Zobacz wideo Gwiazda lat 90. jest poważnie chora. Wykryto u niej stwardnienie rozsiane [WYWIAD PLOTKA]

Liber zaśpiewa "Co z nami będzie" podczas sylwestra TVP. To ona zastąpi Sylwię Grzeszczak

Sylwia Grzeszczak i Liber po dziesięciu latach małżeństwa postanowili się rozstać. Para pod koniec września opublikowała wspólne oświadczenie. Podkreślili, że rozwód nie wpłynie na ich życie zawodowe i chcą utrzymać przyjacielskie relacje ze względu na dobro ich córki. "Decyzję o rozstaniu podjęliśmy już jakiś czas temu. Przyjaźnimy i szanujemy się! Nadal pomagamy sobie w pracy i wychodzimy wspólnie na scenę, tak jak to miało miejsce podczas festiwalu w Sopocie! Przeżyliśmy razem wiele szczęśliwych lat. Jesteśmy rodzicami, mamy najwspanialszy skarb w życiu - ukochaną i najważniejszą dla nas Bognę. To dla niej chcemy być najlepszą wersją siebie" - czytamy w oświadczeniu. Jak powiedzieli, tak zrobili. Po rozstaniu pojawili się m.in. na festiwalu Top of The Top Sopot Festival i zaśpiewali razem "Co z nami będzie". Tym razem Liber wystąpi jednak bez byłej partnerki. Jak donosi portal Świat Gwiazd podczas "Sylwestra z Dwójką" zastąpi ją popularna młoda wokalistka. U boku Libera tym razem zobaczymy Viki Gabor. Będziecie oglądać? 

Grzeszczak i LiberGrzeszczak i Liber kapif

Sylwia Grzeszczak pochłonięta nową pasją. "Wydaje mi się, że zawsze było mi to potrzebne"

Sylwia Grzeszczak po rozstaniu z Liberem skupiła się na sobie i rozwijaniu własnych pasji. Wokalistka zapisała się na kurs pilotażu. Tak spełniła jedno z największych marzeń z dzieciństwa. - Zaczęłam latać dosłownie kilka tygodni temu  Wydaje mi się, że zawsze było mi to potrzebne. Kiedy byłam jeszcze mała, a leciał samolot w kierunku naszego bloku, bo mieszkaliśmy blisko lotniska, zawsze wymawiałam jakieś życzenie. Widząc już z daleka świecącą się lampkę samolotu, prosiłam Boga, żeby ten samolot  mnie zabrał i spełnił moje marzenia - powiedziała w wywiadzie z magazynem "Viva!". Więcej przeczytasz tutaj

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.