U wielu gwiazd estrady sprawdza się przysłowie "od nędzy do pieniędzy". Niestety, w przypadku Violetty Villas było na odwrót. Polska piosenkarka nie skończyła trzydziestki, a występowała na scenie Casino de Paris w Las Vegas u boku Franka Sinatry, Barbry Streisand, Deana Martina. Prowadziła rozmowy z Paramount Pictures i była na próbnych zdjęciach do serialu, w którym miała podbić serca Amerykanów. Pasmo sukcesów przerwał nagły powrót do Polski. W późniejszych wywiadach Villas wspominała, że wróciła do ciężko chorej matki, a ponowny wyjazd do Stanów Zjednoczonych utrudniała jej bezpieka, która chciała z niej zrobić "drugą Matę Hari". W kraju piosenkarka uzależniła się od wpływu "opiekunki". Tak zaczęły się poważne problemy.
Villas w późniejszych latach próbowała odzyskać dawną sławę i zachwycić publiczność kolejnymi występami. Na próżno. Prasa coraz częściej śmiała się z jej "dziwactw", burzy loków z doczepianymi włosami i starodawnych kreacji. Dodatkowo gwiazda uzależniła się od "opiekunki" Elżbiety, która była w jej otoczeniu od lat 90. Początkowo przedstawiała się jako jej fanka, która razem z nią się modliła. Później stopniowo przejmowała kontrolę nad artystką i odseparowywała ją od kontaktu z jedynym synem Krzysztofem Gospodarkiem i jego rodziną. Powstawały niepokojące reportaże o artystce, która przeniosła się spod warszawskiej Magdalenki w rodzinne strony, do Lewina Kłodzkiego. Na terenie posiadłości, którą zamieszkiwała Villas, przebywało mnóstwo zwierząt. W krytycznym momencie w swojej rodzinnej posiadłości w Lewinie Kłodzkim artystka miała ponad 300 zwierząt, w tym psy, koty i kozy. Reporterzy "Gazety Wrocławskiej" w 2006 roku byli zszokowani tym, co odkryli. Wszystko relacjonował także Jerzy Harłacz, który prowadził schronisko dla zwierząt w Białogardzie.
Zwierzęta panoszyły się w całym domu, rozmnażały się w sposób niekontrolowany. To był prawdziwy dramat. Byłem zszokowany, że można mieszkać w tak koszmarnych warunkach (...). Szwadron ludzi by temu nie sprostał, a co dopiero ona jedna - mówił Jerzy Harłacz "Gazecie Wrocławskiej".
Pod koniec życia Violetty Villas w mediach ukazywało się sporo artykułów opisujących nędzę, z którą przyszło jej się mierzyć. Nie pomagało medialne wsparcie ze strony znajomych z branży muzycznej, takich jak Michał Wiśniewski czy Edyta Górniak. Zaczęto plotkować, że opiekunka artystki Elżbieta znęca się nad zwierzętami i nadużywa alkoholu. Ten miała pić także z artystką. W pewnym momencie rodzina postanowiła interweniować. W 2006 roku szwagier gwiazdy zobaczył ją skrajnie wyczerpaną, w dodatku w psich odchodach. Tuż po tym zdarzeniu Villas na dwa miesiące trafiła do szpitala psychiatrycznego. Po wyjściu z placówki w towarzystwie opiekunki i prawnika pojawiła się na konferencji prasowej. Mediom mówiła, że syn chce ją ubezwłasnowolnić i że nie chce mieć z nim żadnego kontaktu. O złym wpływie Elżbiety B. na piosenkarkę mówiła synowa Villas, Małgorzata Gospodarek.
Być może coś dałoby się naprawić, gdyby ta osoba nie spakowała Violetty i nie przeniosła jej znienacka do Lewina Kłodzkiego. Jak powiedział nasz przyjaciel: "Otworzyła dla niej tam sanatorium śmierci". Rodzinę odizolowała od niej. Violettę widywali tylko ci, którzy "opiekunce" nie zagrażali i płacili za widzenia - wyznała Małgorzata Gospodarek w rozmowie z "Faktem".
Wielka artystka, której głosem zachwycały się tłumy, zmarła w nędzy 5 grudnia 2011 roku. Oględziny zwłok potwierdziły, że miała ciele liczne krwiaki i odleżyny. Sprawa trafiła do sądu. Przez pewien czas "opiekunka" koczowała nawet w namiocie na terenie posiadłości, którą zamieszkiwała wcześniej razem z Villas. Sąd skazał ją na 10 miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy schorowanej artystce.
Po Violetcie Villas zostały przeboje, archiwalne nagrania i legendy, którymi obrosła jeszcze za życia. Jej piosenkę "Mechaniczna lalka" zaśpiewał w Sopocie Michał Szpak. Ralph Kamiński nagrał "Melancholie", piosenkę, którą dla Villas napisała Agnieszka Osiecka, a na pogrzebie artystki zaśpiewał ją Grzegorz Wilk. Po słynny "List do matki" sięgały w ostatnich latach chociażby Małgorzata Ostrowska i Justyna Steczkowska. Non stop wraca też temat realizacji filmu i serialu, do których kanwą ma być życie i kariera Villas.
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Tak wyglądał huczny ślub Rafała Brzozowskiego. Na liście gości znane osobistości
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Phil Collins zdradza, że omal nie umarł. "Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać"
Czubówna nigdy nie wyszła za mąż. To było dla niej życiowym priorytetem
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Zasnęła na wizji. Niebywałe, jak zareagowali widzowie
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"