Paulina Smaszcz chciała pogodzić się z Katarzyną Cichopek. Na próżno. Mają skończyć w sądzie

Paulina Smaszcz dostała pozew Katarzyny Cichopek i chciała odnaleźć nić porozumienia. Niestety, na próżno. Partnerka Macieja Kurzajewskiego stanowczo odmówiła.

Wokół Pauliny Smaszcz i Katarzyny Cichopek jest od dłuższego czasu niezwykle głośno. Była żona Macieja Kurzajewskiego co rusz wbija szpilę jego obecnej partnerce. Była mowa między innymi o zdradach czy też rozbijaniu rodzin, na co aktorka z "M jak miłość" raczej nie reagowała wprost. Poczyniła za to kroki prawne i wysłała jej pozew o zniesławienie. Z początku "kobieta petarda" zdawała się niczym nie przejmować i obśmiała fakt, że na świadków zostały powołane osoby, z którymi Smaszcz nigdy nie miała styczności, czyli Joanna Kurska i Anna Mucha. Wygląda na to, że poza blaskiem fleszy usiłowała znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. 

Zobacz wideo Krzan zaprosiłaby Smaszcz na wywiad? Jasne stanowisko

Paulina Smaszcz chciała dogadać się z Katarzyną Cichopek. Odrzuciła tę propozycję

Z medialnych doniesień wynika, że Paulina Smaszcz szybko skontaktowała się z prawnikiem. Jak podaje tygodnik "Na żywo", miała ona wystąpić do sądu o próbę rozstrzygnięcia konfliktu z obecną partnerką Macieja Kurzajewskiego za pomocą mediacji. Niestety, na próżno. Katarzyna Cichopek ponoć ma już dość medialnej burzy i zaczeka na decyzję sądu w tej sprawie. 

Była żona Maćka zbyt wiele razy obrzucała ją publicznie błotem, by mogła oczekiwać polubownego rozwiązania. Kasia zamierza spokojnie czekać na dzień, w którym sąd uzna, że jej dobre imię było permanentnie naruszane - przekazała przyjaciółka Katarzyna Cichopek tygodnikowi "Na żywo".

Paulina Smaszcz już wcześniej próbowała pogodzić się z Katarzyną Cichopek

Paulina Smaszcz ma wiele za złe byłemu mężowi, z którym będzie się jeszcze długo sądzić. Mimo dość ostrych wypowiedzi w mediach wygląda na to, że wcale nie żywi ogromnej urazy wobec obecnej partnerki Macieja Kurzajewskiego. W rozmowie z nami wyznała, że kilkukrotnie wychodziła z inicjatywą spotkania i pojednania się. "Ja wielokrotnie próbowałam. Mnie pani Katarzyna przy wspólnym świątecznym stole (w Wielkanoc) absolutnie by nie przeszkadzała. We Włoszech razem z synami zapraszaliśmy na kawę. Zero odpowiedzi. Zapraszałam na rozmowę i pogodzenie się. Zero odpowiedzi. Wyraźnie Maciej nie chce, by pani Katarzyna poznała prawdę, bo pewnie Maciej ma swoją manipulacyjną wersję" - zdradziła Plotkowi. Zdjęcie Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Paulina Smaszcz chciała się pojednać z Katarzyną CichopekPaulina Smaszcz chciała się pojednać z Katarzyną Cichopek kapif

Paulina Smaszcz chciała się pojednać z Katarzyną CichopekPaulina Smaszcz chciała się pojednać z Katarzyną Cichopek kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.