Chodakowska wdała się w pyskówkę z internautami. Poszło o wybory

Ewa Chodakowska postanowiła zachęcić swoje fanki do udziału w wyborach parlamentarnych. To spotkało się z różnymi reakcjami obserwatorek. Jedna z nich wyjątkowo zirytowała trenerkę fitnessu. Chodakowska nie gryzła się w język.

Do wyborów parlamentarnych pozostał już zaledwie tydzień. Celebryci także aktywnie nakłaniają do tego, żeby pójść i oddać swój głos. Wagę wyborów postanowiła podkreślić również Ewa Chodakowska, która zazwyczaj nie porusza tematów politycznych w mediach społecznościowych. To nie spodobało się niektórym jej obserwatorom. Doszło do słownych przepychanek. 

Zobacz wideo Chodakowska wyznała, co sądzi o maszynach odchudzających

Chodakowska namawia fanki, żeby wzięły udział w wyborach

Chodakowska udostępniła na Instagramie fragment wywiadu, z którego wynika, że nie ma zamiaru dłużej milczeć w tematach, które według niej są społecznie istotne. Zachęcała też swoich obserwatorów, żeby nie byli bierni i poszli oddać głos 15 października. "Nawet jeśli nie pójdziesz na wybory, te będą ważne! Ktoś wybierze za ciebie. Zdecyduje za ciebie twoją przyszłość. Masz głos! Użyj go! Za długo byłaś cicho (...). Wszystkie granice zostały przekroczone. Gdybym dalej milczała, nie mogłabym dłużej spojrzeć w lustro" - napisała Ewa Chodkowska na Instagramie. 

Internautka zirytowała Chodakowską: Nie wiem, kto ci głowę wyprał

Wpis Ewy Chodakowskiej spotkał się z różnymi opiniami internautów. Jedna z obserwatorek zauważyła, że do tej pory profil trenerki fitness był wolny od polityki. "Niech pani nie niszczy tego, na co pani pracowała tyle lat. Każdy ma swoje poglądy na tematy polityczne i niech każdy zostawi je dla siebie. Wypowiemy się przy urnach wyborczych. Nie w tym miejscu, nie na pani profilu, który do tej pory był miejscem wytchnienia od brutalnej codzienności" - napisała jedna z internautek. Chodkowska zareagowała na te słowa. Podkreśliła, że ma prawo wyrazić swoją opinię. 

Od kiedy polityka to temat tabu? Nikogo nie obrażam. Natomiast jestem regularnie obrażana. W imię czego? Nie zgadzam się na takie traktowanie i mam prawo wyrazić swoją opinię - odpowiedziała Ewa Chodakowska.

Ewę Chodakowską bardzo zirytował natomiast komentarz sugerujący, że jej zaangażowanie wynika z czystej chęci zysku. "Temat na topie, klikalny. Kasa musi się zgadzać" - napisała jedna z obserwatorek.  "Ale ja mam swoją kasę, na którą pracuję każdego dnia. 365 dni w roku. Naprawdę wam się wydaje, że ktoś za to płaci? Szczyt ignorancji i czysta manipulacja. Nie wiem, kto ci głowę wyprał, ale nikt nikomu nie płaci. Wyrażam własną opinię. Idź i zagłosuj wedle sumienia. Ale nie powtarzaj tanich dyrdymałów nierozumnych ludzi" - odparła oburzona Chodakowska. 

Ewa ChodakowskaEwa Chodakowska Fot. KAPiF

Więcej o:
Copyright © Agora SA