Dziennikarz zarzucał Rusin hipokryzję. Zagotowała się

Kinga Rusin odniosła się do krytykującego ją wpisu Witolda Szabłowskiego. Zaprosiła go na rozprawę, ale dalej było dużo mocniej. Ma dla niego propozycję skierowaną tylko dla wyjątkowo odważnych.

Kinga Rusin w mediach społecznościowych zachęca o dbania o planetę oraz często wypowiada się na temat ekologii. Ostatnio szerokim echem obił się jej wyjazd na Hawaje. Wszystko za sprawą tego, że chwaliła się licznymi podróżami helikopterem, do których zachęcała. Wychwycił to dziennikarz Witold Szabłowski, który ostro ją skrytykował. Jest odpowiedź dziennikarki. 

Zobacz wideo Rozenek odpowiada na hejt Rusin. Klasa!

Kinga Rusin odpowiada na zarzuty dziennikarza

Witold Szabłowski w jednym z ostatnich wpisów na Facebooku sarkastycznie podsumował Kingę Rusin. "Jeden wilk mówi, żeby chronić planetę, nie jeździć windą, tylko wchodzić po schodach (bo globalne ocieplenie), zakręcać kran podczas mycia zębów i nie kąpać się za często. A drugi wilk mówi: 'wydaliśmy na Hawajach majątek na helikoptery, ale warto spełniać marzenia' i wrzuca zdjęcie z jeepem, który pali tyle, że musiałbym sto lat jeździć windą wte i wewte, żeby się to zrównało. I mam takie pytanko. Jak to się mieści w jednej osobie? To jest w ogóle bezpieczne? Te wilki się nie gryzą?"". Dziennikarka odniosła się do sprawy na InstaStories i od razu zachęciła Szabłowskiego, aby zainteresował się prawdziwym problemem wilków.

A propos wilków, zapraszam red. Szabłowskiego na moją rozprawę KARNĄ z myśliwymi, już 17 października (dobrze się składa, bo forsują teraz pomysł odstrzału chronionych prawem wilków, co jak widzę pana redaktora interesuje). No chyba, ze redaktor z przeciwnego obozu... - zaczęła wpis Kinga Rusin.

W dalszej części wypowiedzi dziennikarka wytknęła, że została na nią spuszczona fala nienawistnych komentarzy, a wszystko to za sprawą wpisu dziennikarza. Nie omieszkała ponownie wbić mu szpili. Ponownie zaprosiła go na rozprawę i zasugerowała, żeby po chwili refleksji zbył się na odwagę i poruszył w mediach temat Lasów Państwowych. Osobiście pomoże mu w przygotowaniu rzetelnych reportaży. 

A może po wizycie na mojej rozprawie karnej (bo tu jednak na pana wrażliwość liczę), zrobiłby pan serie reportaży o nadużyciach myśliwych w Polsce? A potem Lasach Państwowych, bo pan, jak widać, jest w krytyce odważny, a ich się wszyscy boją. Przekażemy panu, wraz z organizacjami walczącymi o polskie lasy w terenie, masę cennych informacji na początek. A potem, z rozpędu, bo będzie pan gnany sukcesem, reportaż o przedsiębiorcach, którzy tak jak ja, mając w Polsce firmy, nie boją się publicznie wypowiada krytycznie o rządzących? - kontynuowała.

Kinga Rusin zapowiedziała, że działalność jakiej się podjęła nie jest prosta i wiążę z otrzymywaniem nienawistnych komentarzy. Jednocześnie zauważyła, że dziennikarz jest na tyle odważnym człowiekiem, że bez problemu powinien sobie z tym poradzić. Z kolei do latania helikopterami odniesie się w bliskiej przyszłości. Całą wypowiedź Rusin znajdziesz w naszej galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.