W Otwocku, tuż przed spotkaniem z premierem Mateuszem Morawieckim z mieszkańcami, miało miejsce zgromadzenie z udziałem polityków opozycji. Posłanka Koalicji Obywatelskiej, Kinga Gajewska, chcąc pokazać mieszkańcom, którzy mają dostęp jedynie do kanału informacyjnego Telewizji Polskiej, że część spraw nie jest im przez telewizję publiczną przedstawiana, zaczęła przez megafon mówić o aferze wizowej. Rząd PiS-u miał w końcu sprzedać aż 250 tys. polskich wiz obywatelom z Afryki i Azji. Po chwili, obecni na miejscu policjanci, wsadzili posłankę do radiowozu.
Poseł Arkadiusz Myrcha nie ukrywał oburzenia związanego z incydentem. Podobnie jak wcześniej jego żona w wywiadzie dla nas zapowiedział interwencję w tej sprawie. Skontaktowaliśmy się z politykiem, by zapytać, czy pani poseł złoży zażalenie na funkcjonariusza lub prywatny akt oskarżenia na podstawie artykułu 231 Kodeksu Karnego, czyli nadużycia uprawnień.
Jest to ustalane w tej chwili z prawnikami - odpowiedział krótko.
Arkadiusz Myrcha gorzko przyznał w rozmowie z nami, że taki incydent jest niedopuszczalny, ponieważ naraża nie tylko wolność słowa, ale również prawo do informacji. Dodał, że podobny obrazek można zaobserwować na Białorusi czy też w Rosji. Oczywiście takie porównania trudno stosować wprost, ponieważ na Białorusi i w Rosji tego typu incydenty rzadko kończą się tylko wylegitymowaniem, a w wyżej wymienionych krajach protestujący i demonstranci są bici, sądzeni i zamykani w więzieniach.
Na pewno obrazki, które tutaj widzieliśmy, czyli siłowe uprowadzenie kobiety, parlamentarzystki, posłanki przypomina nam obrazki, które znamy z pacyfikowania zgromadzeń na Białorusi czy w Rosji. Ta sytuacja była konsekwencją wygłaszania informacji o aferze wizowej. To jest potężne zagrożenie dla wolności słowa czy wolności wyrażenia poglądów, ale także prawa do informacji, bo przecież Kinga wczoraj mówiła wyraźnie, że informuje ludzi, którzy czerpią wiedzę tylko z mediów publicznych i tam nie ma ani słowa o tej aferze [wizowej - red.], żeby im zapewnić prawo do rzetelnej informacji i też wypełniała swoje obowiązki w tym zakresie - przyznał poseł.
Nasza dziennikarka Karolina Sobocińska zapytała posła Myrchę, co musi się stać, by Polska jednak pozostała wolnym krajem, gdzie obywatele czują się bezpiecznie. I mają wolność słowa, rzecz jasna. Zdjęcia Arkadiusza Myrchy znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Odsunąć PiS od władzy - skomentował krótko poseł Arkadiusz Myrcha.
Księżniczka musi iść do wojska. Tyle czasu spędzi w armii
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
Ciąg dalszy afery po skandalicznym zachowaniu Kłeczka. Ziemiec nie miał litości. "Niedopuszczalne"
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Zarzucili Lewandowskiej, że "zostawiła" córki i zajęła się swoimi sprawami. A mnie zastanawia jedna rzecz
Córka Toma Cruise'a i Katie Holmes zadebiutowała w teatrze. Szok, ile osób przyszło na jej występ
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki