"Nasz nowy dom" to program cieszący się ogromną popularnością od lat. Należy do jednego z najlepiej oglądanych formatów o tematyce wnętrzarskiej. Po 10 latach z programem rozstała się Katarzyna Dowbor, a jej miejsce zajęła Elżbieta Romanowska. Wiemy już, jaka jest prywatnie. Wszystko dzięki znajomej uczestniczki programu, która postanowiła podzielić się swoją opinią na temat nowej prowadzącej.
W pierwszym odcinku najnowszej edycji formatu ekipa odwiedziła Anię z Konina. Jej dom od lat nie był remontowany, więc zespół ekspertów miał mnóstwo pracy. Szczególnym wyzwaniem było wyremontowanie łazienki, która musiała odpowiadać potrzebom bohaterki odcinka. Ania z Konina po mastektomii ma problemy z rękoma, dlatego też to pomieszczenie musiało być szczególnie dostosowane do jej potrzeb. Widzowie zwrócili uwagę nie tylko na metamorfozę i historię bohaterki programu, ale również na to, jak w nowej pracy radzi sobie Elżbieta Romanowska. Mają wobec niej pewne oczekiwania. Jak nowa prowadząca zachowuje się poza kamerami? O tym opowiedziała na Facebooku programu sąsiadka Ani z Konina.
Dzięki temu, że znam Anię, miałam okazję poznać osobiście panią Elę. Niezwykle wrażliwa i sympatyczna sobą. Po nagraniach zeszła do nas przed klatkę, nie "gwiazdorzyła", cierpliwie robiła zdjęcia z dzieciakami z klasy Kacpra [syna bohaterki odcinka - przyp. red.], rozdawała autografy. Rozmawiała i śmiała się ze wszystkimi. W pewnym momencie aż ktoś z ekipy musiała zejść, żeby nas trochę uciszyć, bo jeszcze dogrywali sceny - wyznała.
"Staram się (...) skupiać przede wszystkim na zadaniu, które mi tutaj powierzono, tym bardziej że jesteśmy już w trakcie nagrań i właśnie poznajemy kolejne rodziny. To one i ich historie są tutaj najważniejsze. Koncentruję się przede wszystkim na tym, by mogły poczuć się jak najbardziej komfortowo w naszym programie. To jest w tym momencie w centrum mojej uwagi, a wszystko, co dzieje dookoła schodzi na dalszy plan" - wyznała prowadząca w rozmowie z "Super Expressem". Po zdjęcia Romanowskiej zapraszamy do galerii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!