Pajączkowska o przyczynach odejścia z TVP: To nie ja jestem oprawcą. Nawiązała też do Adamczyka

Karolina Pajączkowska na początku września ogłosiła wielką zmianę w życiu zawodowym - odejście z TVP. Teraz postanowiła odsłonić kulisy tej sytuacji.

"Cztery miesiące temu ktoś postanowił, że zniszczy moje życie i moją karierę. Tak po prostu, bez powodu..." - tak zaczęła wpis prezenterka, którą znamy z TVP Info. Mogliśmy oglądać ją w programach "Wstaje Dzień" oraz "Poranek Info". Co zmieniło się w jej życiu zawodowym?

Zobacz wideo Kalczyńska w gorzkich słowach o TVP i Adamczyku

Karolina Pajączkowska nie gryzie się w język, mówiąc o odejściu z TVP. "To nie ja jestem oprawcą!"

W dalszej części posta Karolina Pajączkowska wspomniała: "W tamtym czasie, gdy dopiero co skończyłam swój pierwszy film dokumentalny i zaczynałam produkcję drugiego, z dnia na dzień moje życie, które dotychczas znałam, przestało istnieć. 'Koledzy', których szanowałam i z którymi spędzałam czas, nagle zniknęli lub zamilkli. Została mi tylko rodzina. Przepłakałam trzy miesiące, w trakcie których mierzyłam się ze stanami lękowymi, atakami paniki i depresją. Pomogła mi opieka psychiatryczna, najbliżsi i mój syn". Prezenterka po pewnym czasie odważyła się przerwać milczenie.

Mam dosyć chowania się, ukrywania i siedzenia cicho. To nie ja jestem oprawcą! To oprawcy, a nie ofiary powinni siedzieć zamknięci w domach z obawy przed opinią publiczną. Dzisiejsza ja cieszy się małymi rzeczami. Cieszy się, że przetrwała i chce wam z całego serca podziękować za wsparcie. Jeśli kiedykolwiek mierzyliście się z przemocą słowną czy mobbingiem - pamiętajcie, że oprawcy właśnie o to chodzi. Chodzi mu o to, żeby was uciszyć i stłamsić. Mnie nie uciszą i nie stłamszą - wyznała.
 

Pajączkowska wiele przeszła w TVP. Co ma z tym wspólnego Adamczyk? 

"Ale co się stało, bo jakoś nie w temacie jestem" - napisał pod postem jeden z obserwatorów prezenterki. Ta postanowiła natychmiast wyprowadzić go z niewiedzy. "Zostałam zmuszona odejść z pracy. Powodem była aktywność pana Michała A." - oznajmiła krótko Pajączkowska. W związku z ostatnim skandalem prezentera również możemy nie zobaczyć na antenie TVP. "Wszystko zostało zabezpieczone przez mojego prawnika. W sądzie będą przedstawione zarówno nagrania, jak i liczne e-maile potwierdzające moją wersję" - dodała prezenterka. Po jej zdjęcia zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.