Radosław Majdan otrzymał wsparcie od Hanny Lis. Pociesza go: Siedziałam siedem godzin w krzakach

Hanna Lis postanowiła otworzyć się na dziecięce tematy i wyjawiła, jak czuła się podczas pierwszego dnia w przedszkolu córki. Okazuje się, że popularnej dziennikarce nie było łatwo. Chwytającą za serce prawdę wyjawiła na Instagramie.

Hanna Lis to z całą pewnością jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek i prezenterek telewizyjnych. Dała się poznać lata temu i niemal natychmiast zjednała sobie całkiem sporą liczbę fanów. Początek roku szkolnego w pełni, więc Hanna Lis postanowiła dołączyć do grona osób opowiadających o wzruszających momentach dotyczących swoich pociech. Dziennikarka wyjawiła, że podczas pierwszego dnia córki w przedszkolu była wyjątkowo przejęta. Mimo, że nie była ze swoją pociechą, to nie spuszczała z niej wzroku.

Zobacz wideo Hanna Lis odpowiada na zarzuty o promocje szczepień za pieniądze

Hanna Lis napisała, co czuła podczas pierwszego dnia córki w przedszkolu. Nie było kolorowo

Okazuje się, że nie tylko instagramowe konto Małgorzaty Rozenek pęka w szwach. Jej mąż - Radosław Majdan również stał się wyjątkowo aktywny i śledzi go całkiem spora liczba internautów. Sportowiec, podobnie jak jego żona, postanowił zrelacjonować pierwszy dzień w przedszkolu małego Henia. Materiał wywołał prawdziwą sensację w sieci i niemal natychmiast został zasypany lawiną komentarzy. Hanna Lis również postanowiła dołączyć do dyskusji. W krótkiej wypowiedzi wspomniała pierwszy dzień swojej córki w przedszkolu. Z pewnością nie był to dla niej łatwy czas.

Pamiętam doskonale pierwszy dzień przedszkola mojej Julki. A właściwie mój: siedziałam siedem godzin w krzakach pod oknem sali, w której była- wyjawiła Hanna Lis na instagramowym koncie Radosława Majdana.
 

Hanna Lis wciąż pamięta pierwszy dzień swojej córki w przedszkolu. Ten czas był dla niej z całą pewnością wyjątkowy

W ślady popularnej dziennikarki poszli pozostali internauci. Oni również włączyli się do przepełnionej emocjami dyskusji. Okazuje się, że nie tylko Hannie Lis był ciężko. Pozostali rodzice również przeżywali pierwszy dzień edukacji swoich pociech. Wyrazili towarzyszące im wtedy emocje w komentarzach. Więcej zdjęć w galerii na górze strony.

Ja to samo! Weszłam w krzaki na tyłach przedszkola i obserwowałam gotowa rzucić się na pomoc w razie potrzeby.
Ja poszłam do kafejki obok i szlochając przy kawie, czekałam kiedy po mnie zadzwonią i nie zadzwonili.

Hanna Lis z dumą mówi o córkach. Mieszkają za granicą i są samodzielne: Nie są uprzywilejowaneHanna Lis z dumą mówi o córkach. Mieszkają za granicą i są samodzielne: Nie są uprzywilejowane Fot. Instagram/ hanna_lis

Więcej o:
Copyright © Agora SA