Internauci sugerują, że Anna Lewandowska wpadła w samouwielbienie. Zareagowała

Anna Lewandowska ostatnio opublikowała znacznie luźniejszy post i się zaczęło. Internauci twierdzą, że wpadła w samouwielbienie, a ona wymownie reaguje.

Anna Lewandowska zrobiła ostatnio wokół siebie niemałe zamieszanie. Wszystko za sprawą nagłego zniknięcia z mediów społecznościowych. Trenerka fitness z dnia na dzień przestała odzywać się do fanów - jak się później okazało, było to spowodowane wycieczką z plecakami, podczas której starała się nie korzystać z telefonu. Teraz "Lewa" wróciła do regularnego postowania, ale razem z tym przyszła kolejna burza. Tym razem poszło o to, że popadła w samouwielbienie. Szybko zareagowała.

Zobacz wideo Dawid Woliński o zniknięciu Lewandowskiej. Kontaktowała się z nim jej stylistka

Anna Lewandowska reaguje na komentarze o tym, że wpadła w samouwielbienie 

Anna Lewandowska obecnie przebywa na festiwalu filmowym w Wenecji, skąd dzieli się obszerną fotorelacją. Trenerka fitness pozuje na ściankach, chodzi na pokazy mody i uczestniczy w różnego rodzaju imprezach. Na jej Instagramie ukazała się karuzela zdjęć, która nieco różniła się od tych, które publikowała do tej pory. Miała znacznie luźniejszą formę i ukazała, jak żona Roberta Lewandowskiego zachowuje się za kulisami eventów, kiedy gasną światła reflektorów. Nie wszystkim się to jednak spodobało. W komentarzach można było przeczytać między innymi: "Bardzo prymitywne to, wszystko bez klasy.", "Po co pokazywać niezapiętą sukienkę. Słabe to wszystko.", "Anka, w internetach nic nie ginie... Rano będzie płacz" - pisali niektórzy internauci. 

Na szczęście Anna Lewandowska zawsze może liczyć na ogromne wsparcie fanek. Jedna z nich pochwaliła ją za dystans do siebie i zasugerowała, że nie powinna przejmować się hejtami. "Fajnie, bo bez napinki i ludzie łapcie trochę dystansu". Ona szybko na to zareagowała zostawiając serduszko.

Anna Lewandowska reaguje na sugestie, że jest zapatrzona w sobieAnna Lewandowska reaguje na sugestie, że jest zapatrzona w sobie Screen Instagram @annalewandowska

Anna Lewandowska bryluje na festiwalu. Stylistka krytycznie 

Anna Lewandowska na festiwalu filmowym w Wenecji zadebiutowała w zielonej maxi z rozcięciem. Ta nie przypadła do gustu stylistce Karolinie Domaradzkiej. "Ze stylizacją Anny Lewandowskiej mam taki problem, że kojarzy mi się ze świerszczem, więc nie wiem, czy będę potrafiła zachować obiektywizm podczas jej oceny. Moim zdaniem suknia w wyblakłym zielonym kolorze nie była najlepszym wyborem, a widoczne i ewidentnie niepożądane marszczenia materiału na gorsecie oraz w dolnych partiach kreacji to koszmar każdego dobrego krawca. Do tego te wyraźne podszycia i rzucająca się w oczy wewnętrzna strona materiału… Tutaj ewidentnie coś się nie udało" - stwierdza w rozmowie z Plotkiem stylistka. Zdjęcia Anny Lewandowskiej z festiwalu znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.